Reklama

 

Zakończyły się warsztaty strzeleckie „Delta Long Range Weekend” w Zielonce. W warsztatach wzięło udział 150 strzelców. Piętnastu doświadczonych instruktorów wykorzystało swoją wiedzę i doświadczenie żeby pomóc nowym adeptom strzelectwa długodystansowego i „odczarować” LR.

Zagadnienia jakie poruszyliśmy na warsztatach:

  • extreme long range gongi 1000 m 1200 m 1400m
  • long range 100 m do 800 m
  • test podstawowych umiejętności LR wg. Thomasa Hauglanda
  • zerowanie broni, budowanie postawy strzeleckiej
  • mid range (akurat przed Mykitą)
  • postawy wymuszone z użyciem przesłon i innych przeszkód
  • boczny zapłon .22LR

Początkujący strzelcy, którzy do tej pory strzelali ma 100 m opuszczali warsztaty w bardzo dobrym humorze. Po wyjaśnieniu kilku podstawowych kwestii związanych z postawą, balistyką itd. „łapali” kontakt z gongami na dystansach 400, 500 a nawet dalej. Dla nich długi dystans nie jest już tak straszny. Teraz kolej na postawienie pierwszych kroków na zawodach strzeleckich.

Nie sposób nie wspomnieć o naszym Koledze z Rumunii, który przyjechał na warsztaty z Andreą pokonując 1100 km w jedną stronę. Pozdrawiamy Was serdecznie.

Warsztaty nie odbyły by się gdyby nie zaangażowanie Firmy Delta Optical z Mińska Mazowieckiego. Przychylność Prezesa Grzegorza Matoska i niespożyta energia V-ce Prezes Honoraty Matosek pozwoliły otworzyć nowy rozdział w promowaniu strzelectwa w Polsce.

wyniki testu Hauglanda

  • Elite- 100 pkt koło o średnicy 7,5 cm
  • SHOOTER- 75 pkt 15 cm
  • 50 pkt 30 cm
  • 25 pkt 35 cm

Zdjęcia: Delta Optical i D. Grzybowski

 

Przedstawiamy sylwetki instruktorów i gości Delta Long Range Weekend:
Przemek WÓJTOWICZ – „Snajper wchodzi pierwszy”
– pomógł każdemu kto pretenduje do bycia zawodnikiem LR
– wyliczył nastawy bazowe
– pokazał jak pracować z wiatrem
– pomógł przy mierzeniu prędkości i ogarnie logbooka
– opowiadał ciekawe historie z życia wzięte

Jan STANISZEWSKI, Marek SOWA – team .22LR
– chłopaki zaprezentowali możliwości kalibru .22LR
– pokazali jak zbudować budżetowy karabin
– zaprezentowali w jaki sposób można trenować na taniej amunicji
– udostępnili sprzęt do testów

Jakub SIDOROWICZ vel MURASZ
– po prostu aktywny strzelec sportowy KS SNAJPER Lublin
– pomógł ogarnąć tajniki PRS wspólnie z chłopakami z Ulfhednar Marksman Team
– pomógł ustabilizować postawę przy wykorzystaniu „metody czołgowej”
– opowiedział o wyburzaniu metodą strzałową
– podał kawę, potrzyma za rękę, przytulił jak było trzeba

Jarosław CIEŚLIK.
– IPSC Mini Rifle – porównanie Tippman M4 vs S&W MP15-22 vs Sig522
– AR-15 300blk w LR
– trochę części, diaks, spawarka – pomoc techniczna na osi

Dariusz TOPYŁA
– strzelec długodystansowy
– pomysłodawca i redaktor portalstrzelecki.pl
– Darek pokazał jak można sprawdzić własne umiejętności i przeprowadził „proficiency test” autorstwa Thomasa Hauglanda z Norwegii – czyli po prostu test umiejętności. Każdy kto zaliczył test otrzymał stosowne zaświadczenie potwierdzające „biegłość” na długim dystansie.

Kamil BANIA
Dariusz GRZYBOWSKI
Mariusz SZYDŁOWSKI
*Ulfhednar Marksman Team*– chłopaki pomogli przygotować się do zawodów PRS bo mykita już za dwa tygodnie
– pokazali najnowsze trendy w wyposażeniu
– przygotowali stanowiska strzeleckie tzw. wymuszone postawy
– zaprezentowali solidny szpej strzelecki

Michał JAROSZYŃSKI-WOLFRAM
instruktor i strzelec długodystansowy
*TEAM Eksperymentalna Drużyna Snajperska*- Michał pomógł osobom zainteresowanym najdłuższymi dystansami
– doradził w sprawach elaboracji amunicji
– zaplanował konsekwentny i efektywny trening

Błażej DOMAŃSKI
strzelec sportowy, długodystansowy
tytuły Mistrza i Vce Mistrza Europy i wielokrotnie Mistrza Polski w
kategoriach karabinów samopowtarzalnych
– ułożył, poprawił, wytłumaczył
– w wielkim skrócie: kompleksowe podejście do strzelania
dalekodystansowego z ukierunkowaniem na platformę Semi-Auto

mjr rez. Wojciech JagielskiStrzelectwem długodystansowym zajmował się zawodowo od 2007 do 2012.
W tych latach założył i prowadził pierwszy ośrodek szkoleniowy dla snajperów.
Jest współautorem programów szkoleń i strzelań dla strzelców wyborowych / snajperów Wojsk Lądowych. Współorganizował pierwsze edycje Longshot’a, uczestniczył w kilku szkoleniach, konferencjach i seminariach dla snajperów.

Arkadiusz JAŹWIŃSKI3x Wicemistrz Polski karabinu IPSC, reprezentant Polski w najważniejszych meczach w Europie i w Mistrzostwach Świata.
Przedstawił sposoby na strzelanie szybkich „alf” na różnych dystansach i z różnych pozycji.
GOŚĆ SPECJALNYIan McCollum jest założycielem, redaktorem i prezenterem Forgotten Weapons, istniejącej od wielu lat strony internetowej i kanału https://www.youtube.com/c/ForgottenWeapons poświęconego historycznej broni palnej. Jego specjalizacja to broń armii francuskiej, czego efektem jest jego bogata kolekcja tej broni.
Autor książek: Chassepot to FAMAS: French Military Rifles, 1866 – 2016 oraz Pistols of the Warlords: Chinese Domestic Handguns, 1911 – 1949

Patroni medialni:

 

 

10 KOMENTARZE

  1. Było super. Ale drobna uwaga. Osoby „funkcyjne”, które maja pomagać uczestnikom mogłyby mieć identyfikatory. Jeśli nie imię i nazwisko to choćby dziedzina, w której mogą pomóc. Np. elaboracja, daleki dystans, strzelanie sytuacyjne, semiauto i podobne.

  2. Świetlna impreza, poprzednicy już wszystko co dobre i co ewentualnie można by poprawić napisali. Dzięki DELTA! Warto kupować polskie szkiełka bo profit zostaje w Polsce i są środki na organizację i wsparcie takich imprez.

  3. na PLUS:
    1. świetny pomysł na jednodniowy trening
    2. wspaniała atmosfera traningu, życzliwości i pomoc od doświadczonych kolegów na zupełnie innym poziomie niż podczas treningó przed zawodami…
    3. akceptowalna cena
    4. różnorodność treningu na cały dzień …
    możliwość potrenowania zarówno dalczych jak i bliższych dystansów
    część poświęcona wydzielona dla PRS, jak i LR22

    do POPRAWY/ZMIANY/ULEPSZENIA
    1. gongi widziane z górki stały jakby w dwóch grupach z na środku dziura… można jakoś lepiej rozplanować aby przesuwając się od prawej do lewej mieć kolejne dystanse… albo odwrotnie…?

    2. gongi *szczególnie na dalekich dystansach, mogły by mieć jakiś wyróżnik PRAWA/LEWA strona
    aby przez przypadek nie strzelać z prawej strony na lewą i odwrotnie…
    Pomysł… może gongi po prawej pomarańczową farbą… a po lewej białą?

    3. jak jadę na strzelnicę sam i mam tylko jeden gong… to jak go trafię a nie zaobaczę, że dostał…
    to słyszę dźwięk… tutaj ze względu na wielość strzelców i gongów element, który trzeba by jakoś
    wesprzeć na gongu aby po trafieniu coś się zapaliło? zadyndało wyraźniej? nie wiem jak ale tego trochę brakowało…
    piękny miraż… 600m i już ani ja ani spoter nie byliśmy pewni czy trafiony czy nie trafiony.

    Następnym razem też wstanę o 3:00 rano i przyjadę na 8:00
    … BYŁO WARTO!

  4. Świetna impreza mam nadzieję że zostanie powtórzona. Multum gongów które były często malowane, zadaszenie, woda na stanowiskach, możliwość zjedzenia czegoś ciepłego na miejscu.
    Do tego wszystkiego fajni, pomocni instruktorzy z którymi można było porozmawiać w przerwach.

    Mi szczególnie podobało się wprowadzenie elementów PRS i możliwość postrzelania z bocznego zapłonu. Przy obecnych cenach amunicji jest to naprawdę świetna alternatywa dla lubiących strzelać.

    Jedyny problem sprawiały gongi na dystansach ponad 1000m. Można by rozważyć dodanie na nich LEDowego indykatora trafienia. W panujących warunkach ciężko je było potwierdzić.
    Jeżeli miejsce ustawienia gongów jest stałe, a osoby zarządzające poligonem wyraziły by zgodę, dla najdalszych dystansów można by wysypać w miejscu ich ustawienia piach. Podrywał by się w przypadku missa dając możliwość wzięcia lepszej poprawki przy kolejnym strzale.

    Ogromne podziękowania dla Delty za wysiłek i organizacje.

  5. Witam organizacja była bardzo profesjonalna.Miła koleżeńska atmosfera.Mam nadzieje ze treningi beda organizowane raz w miesiacu.

  6. Jestem pod wielkim wrażeniem. Pierwszy raz (wcześniej nie słyszałem albo nie doczytałem) na tego typu wydarzenie (Zielonka WITU) zostały zaproszone tak nie docenione .22LR! I tutaj ukłon, szacun. Można było zobaczyć różne rodzaje broni w różnych kalibrach i podpytać kolegów z większym doświadczeniem, o techniki strzelań albo dlaczego wybrali te a nie inne wyposażenie. Wydarzenie bardzo ciekawie zrobione. Napewno jak w życiu były jakieś niedociągnięcia, które pewnie organizatorzy w przyszłości poprawią ale z mojej strony nie mam się do czego przyczepić:). Jeżeli w przyszłości będzie więcej takich wydarzeń strzeleckich na długim dystansie dla kalibrów dużych i małych, z pewnością spowoduje to zaszczepienie strzelectwa na długim dystansie u coraz szerszego grona osób – a chyba o to chodzi aby było nas więcej. Dzięki.

  7. Dziękuje za super imprezę! Ogromny ukłon za pomysł i organizacje. Nie będę pisał o tym jak było super … bo było! Postaram się podać kilka spostrzeżeń:
    1) organizacja przedpola, oś A super, oś B … tu niestety nie było tak pięknie… gongi zasłaniające się na wzajem. Pierwszego dnia miraż praktycznie uniemożliwiał identyfikację dystansów… nakładające się gongi utrudniały (wręcz na dalszych dystansach) identyfikacje celu. Moja sugestia ton”pokolorowanie” dystansów (gongi lub pasy).
    2) .22LR wymaga „lżejszych” gongów, 200,300,400. Szansa na zauważenie wahnięcia gongu od 300m praktycznie nie możliwa. Nie ułatwiała również kwestia, ze do tego samego gongu strzelało niejednokrotnie kilku zawodników… powodowało to duże zamieszanie. Moja sugestia to wprowadzenie stanowisk przypisanych do konkretnych dystansów oraz być może wykorzystanie znaczników świetlnych.
    3) stanowisko PRS zdecydowanie powinno być rozszerzone, duże zainteresowanie i mała przestrzeń na barykady powodowało duże „kolejki” zainteresowanych.
    4) Test – SUPER, każdy kto strzela długi dystans powinien zmierzyć się z tym wyzwaniem! I koniecznie na „Zielonce” lub innym poligonie 😉
    5) katering – super! Pierwsza klasa, kto nie jadł niech żałuje!!
    6) na koniec o najważniejszych aktorach tego wydarzenia – Instruktorzy, byliście rewelacyjni, zaangażowani, pomocni i pozytywnie nastawieni… tacy jak zawsze, ale nie każdy ma szansę spotykać was „na co dzień”… bardzo dobrze ujął to „Banan”: kolejne spotkanie rodzinne 😉
    Miałem nie pisać o pozytywach, ale trudno jest nie napisać, ze była to wspaniała impreza integrująca światek strzelecki … więcej takich! Dziękuje!

  8. Dla mnie jako świeżaka który jest na etapie raczkowania w zakresie strzelania na dłuższe niż 100m dystanse impreza super. Mimo iż musiałem wyruszyć o 3 w nocy by dotrzeć na 8:00 było naprawdę warto. Sam kontakt z takimi osobami jak Przemysław Wójtowicz czy Wojciech Jagielski pozwala zrozumieć wszelkie niuanse mające wpływ na celność ich cierpliwość i pomoc bezcenna. Dziękuję pięknie za organizację tak fajnej imprezy liczę że stanie się cyklicznym wydarzeniem w kalendarzu. Teraz ćwiczyć, ćwiczyć zgodnie ze wskazówkami.

Zapraszamy do komentowania!