Extreme Shot Italia 2026. Tylko 20 procent trafień w finale. Czy takie zawody mają sens?

Średnia skuteczność finalistów wyniosła 20%. Czy ekstremalna trudność daje jeszcze satysfakcję i miarodajnie sprawdza umiejętności zawodników?

Share

Finał Light Class Trafienia / strzały Skuteczność
Cel na 1800 m 12/90 13,3%
Cel na 2000 m 36/150 24%
Wszyscy finaliści, oba cele 48/240 20%

 

Trzydziestu finalistów, 240 strzałów i zaledwie 48 trafień. Tak wygląda bilans finałowej sesji Light Class podczas Extreme Shot Italia 2026. Średnio tylko co piąty pocisk trafiał w cel. Ekstremalne strzelanie ma być trudne, ale te liczby prowokują pytanie: gdzie kończy się wymagająca rywalizacja, a zaczyna zbyt duży udział przypadku?

Osiem strzałów na rozstrzygnięcie

W polskiej ekipie na Extreme Shot Italia 2026 znaleźli się Jakub Sidorowicz, Kamil Zapalski i Darek Topyła. Sycylijskie zawody były okazją do sprawdzenia umiejętności w warunkach, których trudno szukać na większości polskich strzelnic.

W analizowanym finale każdy zawodnik miał trzy strzały do celu opisanego w raporcie jako odległy o 1800 metrów i pięć do celu na 2000 metrów. Osiem prób. Niewiele, jeżeli warunki zmieniają się szybciej, niż można wyciągnąć wnioski z poprzedniego strzału.

Z trzydziestu finalistów siedmiu zakończyło tę sesję bez trafienia. To niemal jedna czwarta stawki. Stawki wyłonionej przecież we wcześniejszych etapach zawodów.

Poprawka była. Trafienia nadal nie było

Z polskiej relacji wyłania się obraz strzelania, w którym trudno było znaleźć powtarzalność. Pierwszy pocisk pada dwa i pół wysokości gongu poniżej celu. Korekta. Następny strzał — nadal dwa gongi za nisko.

Warunki potrafiły zmieniać się co kilka sekund. Kto dostał dziesięć czy dwanaście sekund względnie stabilnego wiatru, miał szansę wykorzystać to okno i złapać kolejne trafienia. Kto trafił na zmianę, musiał ponownie szukać rozwiązania.

To obserwacja uczestnika, nie pomiar pozwalający wyliczyć udział szczęścia w wyniku. Dobrze jednak pokazuje sedno problemu: informacja z poprzedniego strzału mogła tracić wartość, zanim padł następny.

„Fun factor” na poziomie 20 procent?

Skuteczność nie jest oczywiście miernikiem przyjemności. Dla jednego zawodnika pojedyncze trafienie na dwa kilometry będzie warte całej podróży. Inny po ośmiu strzałach bez kontaktu z celem zejdzie ze stanowiska z poczuciem, że niewiele zależało od niego.

I właśnie o ten fun factor, czyli satysfakcję z udziału, warto zapytać. Czy trudność daje jeszcze frajdę, jeżeli cztery na pięć strzałów całej finałowej stawki kończą się pudłem? Czy zawodnik czuje, że rozwiązuje wymagające zadanie, czy raczej czeka na chwilę, w której pogoda pozwoli mu trafić?

Nie chodzi o to, żeby wszyscy trafiali wszystko. Chodzi o możliwość rozpoznania błędu, skorygowania go i zobaczenia efektu.

Najlepsi jednak trafiali

Sama średnia nie opowiada całej historii. Jonas Hoeller zakończył tę sesję z pięcioma trafieniami na osiem strzałów, czyli skutecznością 62,5%. Josef Domin uzyskał 50%, a David Marcore’ — 37,5%. Były to trzy najwyżej punktowane wyniki samej sesji finałowej, nie klasyfikacja końcowa całych zawodów.

Ich łączna skuteczność wyniosła 50%. To ważny argument przeciwko prostemu stwierdzeniu, że finał był wyłącznie loterią.

Jednocześnie z samej tabeli nie dowiemy się, jaką część przewagi dały umiejętności, a jaką korzystniejsze warunki w czasie konkretnego występu. Dwadzieścia procent trafień nie dowodzi przypadkowości wyników. Daje jednak powód, żeby o nią zapytać.

Ekstremalnie trudno — ale po co?

Warto rozmawiać o większej liczbie prób, rozłożeniu rywalizacji na kilka serii czy odpowiednim doborze wielkości celów. Każde takie rozwiązanie ma swoją cenę organizacyjną. Żadne nie wyłączy wiatru. Mogą jednak pomóc ograniczyć znaczenie pojedynczego, wyjątkowo korzystnego albo pechowego momentu.

Extreme Shot Italia ma w nazwie ekstremalne wyzwanie i trudno oczekiwać łatwego strzelania. Ale nawet ekstremalny finał powinien zostawiać zawodnika z przekonaniem, że miał realny wpływ na rezultat.

Czy Waszym zdaniem takie zawody mają sens, gdy średnia skuteczność finalistów wynosi 20%? To jeszcze satysfakcjonujący sprawdzian umiejętności czy już za dużo zależy od tego, komu akurat pozwoli strzelić wiatr?

Jak oceniasz ten artykuł?

Ładowanie reakcji…

NEWSLETTER

Najważniejsze teksty PortalStrzelecki.pl prosto na Twoją skrzynkę. Zapisz się i bądź na bieżąco. Bez spamu i lania wody same konkrety z naszego podwórka. Czytaj przy kawie, bo na strzelnicy szkoda czasu na telefon.

Zapisz się do naszego newslettera

Dane wykorzystujemy do obsługi newslettera. Po zapisie otrzymasz link potwierdzający. W każdej wiadomości możesz zrezygnować. Szczegóły: polityka prywatności.

Darek Topyła
Darek Topyłahttps://portalstrzelecki.pl
Redaktor naczelny Portalu Strzeleckiego. Pomysłodawca i założyciel serwisu internetowego portalstrzelecki.pl, strzelec sportowy, długodystansowy, myśliwy. Instruktor strzelectwa sportowego, sędzia PZSS. Sędzia i instruktor strzelectwa myśliwskiego. Autor rozwiązań informatycznych wykorzystywanych w strzelectwie. "Producent" kraftowej amunicji do karabinów ELR.

Przeczytaj także

Reklama