Misja

Te trzydniowe zawody można zaliczyć do jednych z najtrudniejszych w Europie. Uczestnicy już po raz IX mogą sprawdzić swoje umiejętności strzeleckie, kondycję fizyczną i siłę charakteru podczas zróżnicowanych prób. Do najciekawszych mógłbym zaliczyć elementy S.E.R.E, podziemny labirynt z niespodziankami (pokonywany w całkowitej ciemności), elementy wysokościowe, a także wieloetapowe tory paramedyczne. Nie wspomniałem jeszcze o strzelaniu, ale o tym potem.  Aby sprawnie poruszać się między próbami niezbędna jest umiejętność nawigacji lądowej oraz skryte przenikanie (infiltracja) w warunkach symulujących wrogie terytorium. Teamy, które są najlepsze w nawigacji pokonują średnio 50-60 km w czasie trwania zawodów. Te, które nie dają sobie z tym rady odpowiednio więcej.

Informacje od Organizatora są dosyć skromne 😉

„Organizator zapewnia: taktyczną pogodę, dobrą zabawę, skrajne wyczerpanie, ciekawe i dynamiczne trasy przemarszu oraz … 🙂

Organizator zapewnia wodę w dwóch miejscach, miejsca te będą oddalone o ok 2 km od tras i miejsc przebiegu konkurencji. W trakcie trwania zawodów zawodnicy cały czas pozostają w ukryciu, niewidoczni dla całego otoczenia (za wyjątkiem stref wyznaczonych przy konkurencjach), osoby nie przestrzegające tej zasady lub złapane przez sędziów zawodów będą przewiezione na dodatkową (nie punktowaną konkurencję) S.E.R.E/przesłuchanie oddaloną o ok 5 km od tras i miejsc przebiegu konkurencji-powrotu z tej konkurencji organizator nie zapewnia:)”

Poprosiłem kilku zawodników, którzy ukończyli Sniper’s Mission, krótką wypowiedź na temat tych zawodów.

mjr rez. Justyn D. Łyżwa

„Dla mnie to bardzo ważne zawody. Pierwsze, w ogóle zawody w jakich wystartowałem. Od razu z bardzo doświadczonym snajperem mundurowym jako partnerem, co zaowocowało wysoką lokatą, zdobyciem mnóstwa doświadczeń i przyjaźni trwających już ładne lata. A potem wystartowałem z Magdą, która została pierwszą kobietą, która wystartowała i ukończyła S.M. Tak więc są to zawody, które stają się pewnym kamieniami milowymi dla mnie”.

Michał „Słoik” Dudzik

„Brałem udział czterokrotnie, przygotowania tak naprawdę trwają cały rok. Trening crossfitowy i bieganie. Do tego kilka tygodni wcześniej raz w tygodniu marsz z plecakiem. Warto przemyśleć co zabrać, czasem mniej znaczy więcej, ale nie można popadać w skrajność. Plecaki ważące po 15-20 kg to standard. 30 kg może oznaczać, że czegoś jest za dużo”.

Kuba Sidorowicz

„Zawody dla (piii) muszących udowadniać sobie ciągle, że dadzą radę, dla (piiiii) genetycznych z kompleksami … serdecznie polecam 😁 A na poważnie napisałbym, że to zawody najbardziej odwzorowujące realizm misji snajperskiej, pozwalające służbom sprawdzić poziom wyszkolenia a cywilom poczucie „na czym to polega”.

Darek Topyła

„Po co mi to (piii) było, powiedziałem przed ostatnim punktem kontrolnym… a za kilka godzin już planowałem kolejny udział w Misji… i tak już cztery razy z rzędu”.

Arek Krakowiak

„Po raz pierwszy brałem udział i dla mnie to: walka ze słabościami i bólem, praca w zespole, nowe doznania , zaskakujące i występujące tylko tu konkurencje, poznanie ludzi poszukujący podobnych przyjemności i doznań”.

Już w pierwszy weekend października kilkadziesiąt par snajperskich stanie na starcie Sniper`s Mission Challenge. Będziemy dla Was relacjonować przebieg zawodów.

Organizatorem zawodów są:

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here