Reklama

 

Kiedy w 2015 roku po raz pierwszy brałem udział w Sniper Mission byłem początkującym strzelcem popularnego obecnie PRS, miałem jak się okazało blade pojęcie o równie popularnych obecnie pętlach, ale miałem zatarte doświadczenia harcerza i biegacza na orientację, kiedy kompasy z DDR fajnym gadżetem.

Po przeczytaniu opisów z poprzednich SM pojechaliśmy z partnerem do znanego i lubianego miasta na literę W…. Nasze wyposażenie nawigacyjne składało się z kompasu Silva i GPS w telefonie Samsung Solid. Czas Foretrexów nadszedł dla mnie później. Po rozpoczęciu zawodów, otrzymaniu map i gridów nastąpiła szybka nauka, co to MGRS, UTM. Nie były to czasy, kiedy na poligonie był dostępny Internet; tak, więc przyswajanie nastąpiło metodami tradycyjnymi ☺. 

Oczywiście nasz GPS w telefonie był bardzo ubogi i po nieudanych próbach mogliśmy schować go do plecaka. Suma summarum Misję przeszliśmy korzystając z kompasu. Maksymalne odchylenie na punkcie to 200-300 m. Prosto nie było, ale kto nie ma w głowie ten ma w nogach.

Po przydługim wstępie przejdźmy do tematu. W kolejnych zawodach zarówno w Polsce jak i za granicą korzystałem z dobrodziejstw dedykowanych GPS. Znacząco pomagają one w nawigacji, ale… . W przypadku gęstego lasu, dużego zachmurzenia i chgw czego elektronika potrafi głupieć, inna sprawa że baterie też mają ograniczony czas działania. Po wysłuchaniu mądrzejszych od siebie  do posiadanego już kompasu zakupiłem w USA „Military Style MGRS/UTM Coordinate Grid Reader and Protractor” strasznie długa nazwa jak na kawałek plastiku. Amerykanie przysłali Protraktor, który w kolejnych latach mocno pomógł nam w nawigacji. Niestety jest on mocno rozbudowany i przez to nieczytelny, użytkowanie jego sprawiało małą frustrację, był lepszy od miarki na kompasie ale to nie to czego szukałem.

Po kilku latach znalazłem  produkt Marcina Tokarskiego, który moim zdaniem nie ma wad odpowiednika z USA, jest dostępny i relatywnie tani.

Oba protraktory poza typowo nawigacyjnymi możliwościami mają przydatna funkcję zamiany stopni na milsy, co przydaje się w przypadku podawania azymutów. 

  1. Porównanie protraktorów po lewej amerykański po prawej polski. Rzuca się w oczy dużo lepsza czytelność polskiego

Przyznam szczerze, że, mimo że używałem produktu amerykańskiego był on nieczytelny i szczególnie przy zmęczeniu łatwo było o błąd. Podobnie jak przy użyciu kompasu konieczne było wyznaczanie osobno szerokości i długości geograficznej. Testowanie polskiego produktu niestety odbywało się na razie tylko w domu. Niemniej moim zdaniem produkt polski to kolosalne ułatwienie, szuka się 2 współrzędnych jednocześnie a szukany punkt można zaznaczyć szybko. Mniejsza ilość informacji na protraktorze sprawia, że jest on bardziej czytelny i intuicyjny. Typowy przyrząd dla prostego chłopaka.

Dla porównania i wytłumaczenia działania przedstawię poniżej krótki opis wyszukiwania punktu, na ogólnodostępnej mapie 1:50000.  

Na mapach gogle wybrałem charakterystyczny punkt. Co rzuca się w oczy pomoc map gogle w nawigacji jest spora. Tylko co jeśli nie ma zasiegu :).

Źródło: Google Maps

Po przybliżeniu możemy na mapie zobaczyć również współrzędne

Źródło: Google Maps

Wszystko pięknie ładnie mamy podaną pozycję w dwóch formatach 

51°27’05.4″N 15°58’10.7″E

51.451492, 15.969637

Na większości zawodów pozycje podaje się wg formatów używanych przez wojsko. Szukana pozycja będzie wyglądała tak:

33 UWT 67376 00481

Jak zauważymy nijak ma się to do znanych nam ze szkoły danych. Trzeba dojść o co chodzi i lepiej przed jak w trakcie zawodów 🙂 . Oczywiście można poprzez wujka google ale….

Po otrzymaniu mapy znajdujemy na niej szukany kwadrat WT (zaznaczony na czerwono)

W kolejnym kroku szukamy kwadratu w którym znajdują się nasze dane, kwadraty na mapie mają rozmiar 1 km na 1 km więc jesteśmy już blisko.

Szukamy danych 67376 00481  czyli kwadrat pomiędzy 67 a 68 o pomiędzy 00 a 01. ( zaznaczone na czerwono. Na zielono zaznaczyłem dane które pozwalają sprawdzić że nasze dane są poprawne w stosunku do pozycji 51°27’05.4″N 15°58’10.7″E (zaznaczone na zielono)

Na powyższym zdjęciu dla ułatwienia w szukany punkt jest zaznaczony piękną niebieską kropką 😊Po wstępnych namiarach przyszedł czas na ustalenie dokładnej pozycji.

W kwadracie szukamy danych 376 i 481 , kwadrat ma 1000m x 1000m nasze urządzenia pokazują dane w setkach metrów tak więc szukamy 3,76 oraz 4,81 

Na początek kompas. Z racji że możemy ustalić tylko jedną zmienną w tym samym momencie musimy szukać danych i poprowadzić dwie prostopadłe kreski

Fot. Archiwum

Nie wygląda to na skomplikowane.

Teraz wyznaczymy tą samą pozycję protraktorem z USA. Metodologia jest identyczna

Fot. Archiwum

Istotne i moim zdaniem skomplikowane jest znalezienie właściwej skali. 

Na końcu przedstawię znajdowanie pozycji za pomocą polskiego urządzenia.

fot. Archiwum

Znajdujemy jedną z trzech skali (1:50000 w czerwonym kółku 🙂 )wyszukujemy jednocześnie dwa komplety danych i zaznaczamy szukany punkt.

Moim zdaniem polski produkt bije na głowę amerykański. Ułatwia szukanie punktu i je przyspiesza. Zazwyczaj zgodnie z prawem Murphiego pada deszcz jest ciemno i ołówek słabo pisze. 

O tym jak dotrzeć do wybranego punktu można przeczytać w instrukcji protraktora opracowanej przez Marcina, którą za jego zgodą dołączamy.

W instrukcji jest jeszcze kilka bardzo przydatnych funkcji. Twórca produkuje kilka wersji urządzenia dla każdego coś miłego. Możecie zamówić produkt ze swoim logiem, lub zakupić z naszym w naszym sklepie.

Każdy kto zakupi protraktor w naszym sklepie może skorzystać z instrukcji znajdującej się TUTAJ.