Redakcja: W środowisku strzeleckim często mówi się, że broń albo się czyści regularnie, albo… dopiero gdy zaczyna sprawiać problemy. Jak to wygląda z Twojej perspektywy, z punktu widzenia sklepu specjalistycznego?
GATSHOP: Dokładnie tak. I niestety wciąż za często spotykamy się z tym drugim podejściem. Klienci przychodzą po akcesoria dopiero wtedy, gdy coś zaczyna chodzić ciężej, pojawiają się problemy z dosyłaniem albo skupienie „ucieka”. A czyszczenie broni powinno być traktowane jak serwis prewencyjny – coś, co robisz regularnie, zanim pojawi się problem.
Redakcja: Czyli czyszczenie to nie tylko kwestia estetyki?
GATSHOP: Absolutnie nie. Broń to precyzyjne narzędzie mechaniczne. Nagar, resztki prochu, wilgoć – to wszystko zostaje w lufie, komorze, zamku. Jeśli tego nie usuwasz, zwiększasz tarcie, przyspieszasz zużycie elementów i tracisz powtarzalność. W strzelectwie sportowym to widać bardzo szybko, ale nawet przy strzelaniu rekreacyjnym konsekwencje są nieuniknione.
Redakcja: Jakie błędy w czyszczeniu broni widzicie najczęściej?
GATSHOP: Dwa podstawowe. Pierwszy – zbyt rzadkie czyszczenie. Drugi – używanie przypadkowych, niedopasowanych narzędzi. Jeden wycior, jedna szczotka „do wszystkiego” i byle jaka szmatka. To nie działa. Każda powierzchnia i każdy kaliber wymagają innego podejścia.
Redakcja: I tu pojawia się temat akcesoriów. Dlaczego w GATSHOP stawiacie mocno na produkty marki GAT Systems?
GATSHOP: Bo to są akcesoria projektowane przez ludzi, którzy wiedzą, jak wygląda realne użytkowanie broni. Bez zbędnego marketingu, bez „cudownych rozwiązań”. Proste narzędzia, ale dobrze przemyślane. Flanele, szczotki, końcówki do wyciorów, mosiężne jagi do czyściwa flanelowego – rzeczy, które faktycznie pracują, a nie tylko dobrze wyglądają na zdjęciu.
Redakcja: Co konkretnie klienci wybierają najczęściej?
GATSHOP: Zdecydowanie flanelowe czyściwa oraz szczotki. Flanela to podstawa – idealnie nadaje się do pierwszego przetarcia lufy na początku czyszczenia, świetnie chłonie chemię, którą następnie możemy dokładnie rozprowadzić w przewodzie lufy, a po czyszczeniu szczotkami dobrze zbiera nagar i wszystkie pozostałości w lufie, nie zostawia włókien, pozwala dokładnie kontrolować czystość lufy. Jeśli chodzi o szczotki, to klienci coraz częściej sięgają po dedykowane rozwiązania: osobne szczotki do różnych kalibrów broni, inne do broni krótkiej np. 9 mm, osobne do długiej np. .223/5,56, inne do komory. To pokazuje, że świadomość rośnie.
Redakcja: Wspomniałeś o komorze nabojowej. To element często pomijany?
GATSHOP: Bardzo często. A to właśnie tam zbiera się najwięcej brudu. Jeśli ktoś czyści tylko lufę, a ignoruje komorę i zamek, to prędzej czy później będzie miał problemy z pracą broni. Dlatego w ofercie GAT Systems mamy dedykowane szczotki do czyszczenia komory na chwilę obecną do kalibrów .223/5,56mm oraz .308 – to drobiazg, ale robi ogromną różnicę.
Redakcja: Czyli czyszczenie to proces, a nie jedna czynność?
GATSHOP: Dokładnie tak. Jeżeli chodzi o lufę w broni długiej to najpierw mechaniczne usunięcie pozostałości w lufie przy pomocy flaneli. Następnym krokiem jest docelowe czyszczenie, używamy chemii oraz flaneli do odpowiedniego rozprowadzenia jej w przewodzie lufy. Następnie używamy wyciora z odpowiedni szczotkami do czyszczenia, aby dokładnie zebrać wszystkie pozostałości w lufie i znów na koniec flanele do dokładnego wyczyszczenia lufy. Zasada jest taka, że proces powtarzamy, dopóki flanela przechodząca przez lufę nie będzie czysta. Do pozostałych elementów możemy wykorzystać, dwustronne szczotki, plastikowe skrobaki czy patyczki bambusowe. Potem dopiero smarowanie i zabezpieczenie. I co ważne – bez przesady. Nadmiar oleju potrafi zaszkodzić tak samo jak jego brak. Dobre akcesoria pomagają zachować tę równowagę.
Redakcja: GATSHOP kojarzy się też z markami z wyższej półki. Jak produkty GAT Systems wpisują się w ten profil?
GATSHOP: One po prostu go uzupełniają. Mamy w ofercie sprzęt od producentów takich jak Accu-Tac, Double Alpha Academy, Eemann Tech, Ghost International, MDT, Slixprings czy Toni System i to są marki, które bezpośrednio importujemy, poza nimi posiadamy w ofercie jeszcze wiele innych między innymi polskich producentów chemii takich jak RifleCX czy Pro Tech Guns. To marki, które celują w świadomego użytkownika. I dokładnie do tego samego odbiorcy trafiają akcesoria GAT Systems – strzelca, który nie szuka gadżetów, tylko narzędzi.
Redakcja: Gdybyś miał jedną radę dla kogoś, kto zaczyna dbać o broń „na serio”?
GATSHOP: Traktuj czyszczenie jak element treningu, a nie przykry obowiązek. Dobre narzędzia nie zastąpią wiedzy, ale bardzo ułatwią czyszczenie. A jeśli zaczynasz od solidnych podstaw – flaneli, odpowiednich szczotek, prostych, sprawdzonych akcesoriów – to broń odwdzięczy się bezproblemową pracą przez długie lata. Dzięki regularnemu czyszczeniu również jesteśmy w stanie szybciej wyłapać ewentualne zużycia się materiałów w broni, a na pewno nie zaskoczy nas zacinająca się przez brud broń podczas zawodów. Czysta lufa pewny strzał.
Redakcja: Dziękuję za rozmowę.
GATSHOP: Dzięki. I pamiętajmy – kultura posiadania broni zaczyna się właśnie od takich detali.
Dziekujemy Gatshop.pl za udostępnienie materiałów do artykułu.


