Reklama
Przeczytasz ten artykuł w: 4 minuty

Test miał wyjść po Mid Range Mykita, gdzie planowałem wystąpić z tą lunetą, ale niestety ze strzelania w Strzepczu nici nie wiadomo na jak długo. Wiem, że w opinii wielu osób te zawody z biegówką to nie to, co tygrysy lubią najbardziej, ale dla mnie ta luneta miała być jedyną uniwersalną na AR’a.

Zaczynając od początku, długo wzbraniałem się od zakupu AR’a, bo to …, ale po zakupie Staga i sprawdzeniu, że AR to takie klocki Lego dla dorosłych polubiłem go. Trochę czasu strzelałem z kolimatora Vortexa, ale kiedy próbowałem strzelić powyżej 100 m zaczynały się problemy.

No i rozpoczęły się poszukiwania biegówki, lunety uniwersalnej potrafiącej zastąpić kolimator, działającej z i bez baterii od kilku do kilkuset metrów. Miałem kiedyś na mojej M14 fajnego Leupolda AR  i bardzo żałuję, że go sprzedałem, bo byłaby to fajna lunetka, ale cóż poszło. Na rynku jest sporo lunet biegowych, ale nie wiadomo, dlaczego wszystkie w powiedzmy budżetowych cenach mają regulacje w MOA. Po przejściu w strzelaniu długodystansowym na MILSY nie chciałem wracać do MOA, zresztą liczenie w MILSACH jest dla mnie szybsze. Jako że portal współpracuje z Deltą (jesteśmy oczywiście otwarci także na inne marki) dotarła do nas informacja o nowym Hornecie, czyli budżetowej biegówce z klikami w Milsach i dwoma ciekawymi krzyżami znając jakość zakupiłem Horneta.

Wybrałem krzyż DDBR, który na pierwszy rzut oka wydaje się fajny i poręczny. Idealnie się z niego strzela na krótkie dystanse powiedzmy taktycznie, ale ma jedną wadę. Niestety wyskalowany jest dla typowego naboju 55 grain . Niestety mi odległości nie zgadzały się przy jakimkolwiek naboju. Ale otworzyłem w panicie znaleziony w sieci plik z siatką i ponanosiłem swoje oznaczenia, patent fajny, bo mam i krzyż do pomiaru i moje odległości. (zdjęcie w galerii)

Wracając do lunety. Kupiłem Deltę, ponieważ lubię zawody taktyczne, gdzie nie pieści się z optyką i bronią, po 2 latach bezusterkowego szargania Strykera wiedziałem, że tu akurat będzie ok. Widziałem też pierwsze opinie chłopaków, którzy startowali z Hornetem na Lekkiej Piechocie i nie narzekali.

Po zakupie montażu i przełożeniu lunety w miejsce kolimatora szybkie zerowanie na 100 m. I zaczynamy. Luneta jest bardzo przejrzysta krzyż mocno pomaga w strzelaniu. Zaczynam dopiero strzelania dynamiczne, więc używając lunety na podwórkowych zawodach w swoim klubie nie zauważyłem różnicy między lunetą a kolimatorem przy użytkowaniu jej w strzelaniu na kilka metrów. Nie miałem problemów ani strzelając w słoneczny dzień, ani bez i z różnym natężeniem podświetlania wieczorem czy w deszczowy ponury dzień. Jak widać na zdjęciach chyba przekombinowałem w montażu i może być delikatny problem przy przeładowaniu, ale odkryłem to dopiero na Sniper Extreme, kiedy musiałem przeładować karabin prawą ręką.

Ponieważ luneta miała być uniwersalna, to spróbowałem z niej postrzelać  na 300 metrów. Wiadomo z powiększenia 6x ciężko zobaczyć na tej odległości przestrzeliny, ale celowanie jest łatwe lekkie i przyjemne. Wiadomo korygowanie dystansu i wiatru na wieżyczkach to nie podstawa w tych lunetach, ale klika się pewnie i nie ma z tym problemu.

Po godzinnym testowaniu lunety i karabinu na 300 m pojechałem na zawody. W jednym dniu, właściwie z marszu strzeliłem konkurencje 300m semi-auto uzyskując 84 pkt i po zdjęciu bipodu poszedłem strzelać tor dynamiczny na kilka- kilkanaście metrów. Dla mnie tu pojawił się największy plus lunety uniwersalność.

Na 300 metrów z braku w sklepie 77 grainowej amunicji musiałem użyć taniej GGG 55 grainowej. Z poprzedniego strzelania wiedziałem, że dane z lunety nijak nie mają się do rzeczywistości, więc wyklikałem 1,7 mil zgodnie ze Strelokiem, po serii próbnej i zaklejeniu przestrzelin bardzo łatwo mogłem zrobić poprawkę w pionie i nastawę na wiatr z bębna – tu minus siatki bo ciężko tarczowo 0.3 mil na niej odłożyć.  Po poprawkach wystrzelałem wspomniane 84 pkt. Nie jest to specjalnie dużo, ale dało 1 miejsce, mimo że konkurenci mieli lepsza optykę, a ja traktując start czysto testowo zmieściłem się spokojnie z obliczeniach poprawkach i strzelaniu w regulaminowych 3 minutach.

Po standardowym zerowaniu nastawów i zmianie powiększenia na 1x – tor dynamiczny, gdzie (mam minimalne doświadczenie) bezproblemowo strzelam do celów IPSC na kilka metrów, luneta kompletnie nie przeszkadza, nie zauważyłem różnicy w stosunku do kolimatora.

Po kilku tygodniach, Sniper Extreme. W tym roku pierwsza edycja i nowość w tego typu zawodach 2 karabiny i pistolet. AR z Hornetem początkowo wylądował w ręku, luneta jest stosunkowo lekka (510 gram), więc fajnie się nosiło karabin.

Po nocnym włóczeniu się w błocie, deszczu i piasku nadszedł dzień strzelania. Rano obie lunety miały zabłocone szkła, pobijane obudowy. Trochę strach czy będzie Zero. Szybkie czyszczenie i znowu świat jest przejrzysty. Na zawodach strzelania z AR były strzelaniami typowo dynamicznymi, nie miałem żadnego problemu ze złożeniem się i strzeleniem i na kilka i na kilkaset metrów. Strzelałem tylko z krzyża i przydał się mój „home made” krzyż z opisami.

Generalnie szukałem lunety taniej do taniego Ara i w miarę uniwersalnej. Jeszcze kilka lat temu były by to tylko kiepskie biegówki myśliwskie lub jakieś cuda. Hornet to solidna luneta, która spełnia moje oczekiwania. Jedyne, co bym zmienił to krzyż.  Zostawiłbym kropkę i okrąg, w ale dodałbym … Właśnie, co chyba jakąś formę siatki z Strykera, nie wiem czy by przeszkadzała, ale mi się z niej dobrze strzela.

Podsumowując mały tip, który uczyni lunetę jeszcze lepszą. Jak użytkownik ściągnie ze strony Delty obrazek siatki może w podobny do mojego sposób opisać siatkę dla siebie. Takie działanie przystosuje krzyż pod wybraną amunicję, długość lufy i wysokość montażu. Dane po wprowadzeniu do programu balistycznego i przetestowaniu na strzelnicy będą bardzo pomocne. Chyba że poczekamy aż w popularnym Streloku pojawi się siatka DDMR z Delty. Wtedy nasze zdolności artystyczno graficzne nie będą potrzebne.

 

Zapraszamy do komentowania!