Paweł – wspomnienie

Share

Paweł – wspomnienie.

Strzelec , kolega, przyjaciel ….

Siedemnaście lat temu w Nowej Dębie poznałem Pawła.

Pawła, który trochę za wcześnie opuścił nasze grono „długodystansowców”.

Znało go wielu z nas. Był osobą która ponad rywalizację strzelecką i wynik na tarczy przekładała przyjaźnie i rozmowę w gronie kolegów.

Myślę, że pamiętamy drawską historię z zamkiem, którego zapomniał. Spokojnie ją skwitował tym swoim „eeee… tutaj nie chodzi o wynik, a o spotkanie z kumplami”, taki był.

Miłośnik „siódemek”, semi – auto i eleboracji, o której prowadził dyskusje z Wodniakiem, czy Alfem. Paradoksalnie zeszłoroczny EuroCup u Rafała wygrał z „fabrycznej” Lapuy, co podsumował Dadaś…

Zdarzyło się nam wspólnie stanąć na pudle, czy tuż obok niego.

Ostatni zespołowy medal, który się odnalazł po zeszłorocznym LongShocie u Świerka przywiozłem mu krótko przed Jego odejściem.

Były plany, kolejne zawody, a jest takie bardzo puste miejsce.

Wielu z nasz znało Pawła i chyba wszyscy z Nim teraz jesteśmy.

Słowa te piszę będąc tuż koło Zielonki, do której miał przysłowiowy „rzut beretem” od domu.

Z Zielonki, której Aga zamieściła jedną z ostatnich Pawła fotografii i pięknie napisała „do zobaczenia Panie Pawle”…

Każdy, kto Pawła znał, pożegna go tak, jak sam uważa. Strzelca, kolegę , czy przyjaciela.

Ja żegnam Przyjaciela…

O terminie pogrzebu poinformuję szanownych Kolegów.

Rafał Kukuczka

Przeczytaj także

Reklama