poniedziałek, 15 grudnia, 2025

MILION SZTUK BRONI. POLACY DOBIJĄ DO TEJ GRANICY W 2025 ROKU!

Na koniec 2024 roku w rękach Polaków było 930 121 zarejestrowanych egzemplarzy broni palnej. Przy utrzymaniu dotychczasowego tempa wzrostu statystyki za 2025 rok niemal na pewno pokażą ponad milion sztuk broni. Na podstawie danych z ostatnich lat można też oszacować, że cywilny rynek broni i akcesoriów w Polsce jest dziś wart kilkaset milionów złotych rocznie.

Share

Na papierze wciąż jesteśmy „poniżej miliona”. Oficjalne statystyki Policji mówią jasno: na dzień 31 grudnia 2024 r. w rękach Polaków było 930 121 zarejestrowanych egzemplarzy broni palnej. W Polsce na koniec grudnia 2024 były wydane 367 411 decyzje administracyjne o wydaniu pozwolenia na broń palną we wszystkich celach, łowieckich, sportowych kolekcjonerskich itd.

Wyjaśnienie

Liczba pozwoleń na broń w Polsce nie równa się liczbie osób posiadających jakiekolwiek pozwolenie na bron. Wynika to z faktu, że jeden obywatel polski może posiadać kilka rodzajów pozwoleń na broń. Mogą to być decyzje administracyjne wydane na posiadanie broni w różnych celach.

Jeśli spojrzeć na suche liczby z ostatnich lat, obraz jest dość prosty: w 2021 r. było zarejestrowanych 658 379 egzemplarzy, w 2022 r. 760 218, w 2023 r. 843 755, a w 2024 r. właśnie 930 121 sztuk broni. W praktyce oznacza to, że w ciągu trzech lat – od końca 2021 do końca 2024 – przybyło ponad 270 tysięcy zarejestrowanych egzemplarzy. To nie jest kosmetyczny wzrost, tylko realne, konsekwentne dozbrajanie się obywateli.

To właśnie ta dynamika buduje pytanie, które pojawia się w tytułach: czy w 2025 roku Polacy formalnie przekroczą granicę miliona sztuk broni? Oficjalne statystyki za 2025 r. poznamy dopiero w styczniu lub na początku lutego 2026 r., co wynika z dotychczasowej praktyki publikacji danych „Broń – pozwolenia” przez Komendę Główną Policji.(KGP Statystyka) Do tego czasu możemy operować wyłącznie na trendach i otwarcie oznaczonych prognozach.

Jeśli jednak przyjrzeć się wzrostom rok do roku, prognoza nie jest szczególnie ryzykowna. Przyrost liczby zarejestrowanych egzemplarzy wynosił kolejno około 70 tys. (2020→2021), ponad 100 tys. (2021→2022), około 83,5 tys. (2022→2023) i około 86,4 tys. (2023→2024). Uśredniając, daje to rząd wielkości 80–90 tysięcy nowych zarejestrowanych egzemplarzy rocznie od momentu, kiedy pełnoskalowa wojna w Ukrainie stała się czynnikiem zmieniającym postrzeganie bezpieczeństwa.

Liczba pozwoleń na broń w Polsce. Ile broni mają Polacy? Nowe dane!

 

Jeżeli w 2025 roku dynamika nie załamie się gwałtownie ani nie nastąpi skokowy wzrost wyhamowany przepisami, dodanie kolejnych kilkudziesięciu tysięcy sztuk broni do obecnych 930 tysięcy oznacza przekroczenie psychologicznej bariery miliona egzemplarzy. W prognozie opartej na dotychczasowym tempie wzrostu można więc uczciwie powiedzieć: wszystko wskazuje na to, że w statystykach za 2025 rok zobaczymy w Polsce ponad milion zarejestrowanych sztuk broni palnej w rękach cywilów. Dokładna liczba będzie znana dopiero po publikacji oficjalnych danych – tego nie da się dziś zastąpić żadnym modelem.

Polacy się zbroją

 

Osobną kwestią jest pytanie o to, ile wart jest sam rynek broni – nie w rozumieniu całej wartości istniejącego „parku” broni, ale tego, ile Polacy wydają na broń w ciągu roku. Tu również nie ma jednego oficjalnego raportu obejmującego wyłącznie cywilny obrót bronią, ale są punkty zaczepienia. W 2017 roku „Puls Biznesu” pisał, że Polacy wydają na broń palną nie więcej niż 100 mln zł rocznie, z czego prawie połowa przypada na amunicję i akcesoria, a reszta na same egzemplarze broni.(pb.pl) To było przed obecną falą wzrostu pozwoleń i rejestracji.

Znacznie świeższy obraz przynosi analiza opublikowana na PortalStrzelecki.pl w lutym 2025 r.: w ciągu trzech ostatnich lat Polacy kupili ponad 270 tysięcy sztuk broni, a na same egzemplarze wydali łącznie prawie 1 miliard złotych. (Portal Strzelecki) To oznacza średnio około 90 tysięcy egzemplarzy rocznie i około 330 mln zł wydanych na broń palną rocznie w latach 2022–2024, przy przeciętnej wartości pojedynczego zakupu rzędu kilku tysięcy złotych. To nie jest dokładna księgowość, ale mocny punkt odniesienia, bo opiera się na realnej liczbie nowych sztuk broni wynikającej z danych Policji, skorelowanej z rynkową strukturą cen.

Zakładając, że w 2025 roku liczba nowo kupowanych egzemplarzy nie spadnie poniżej poziomu z ostatnich lat, a raczej utrzyma się lub delikatnie wzrośnie razem z trendem pozwoleń, można rozsądnie szacować, że wartość sprzedaży samych egzemplarzy broni palnej dla cywili w 2025 roku będzie się mieściła w widełkach mniej więcej 300–400 mln zł. To przedział wynikający z prostego przeliczenia: liczba nowych sztuk w roku pomnożona przez przeciętną wartość zakupu, na podstawie wcześniejszych trzech lat – ani mniej, ani więcej.

Do tego trzeba dołożyć pełne „otoczenie” rynku: amunicję, optykę, celowniki, magazynki, kabury, łoża, sejfy, usługi rusznikarskie i szkolenia strzeleckie. Historycznie – według wspomnianego już szacunku z 2017 r. – amunicja i akcesoria potrafiły stanowić nawet połowę wartości rynku.(pb.pl) Biorąc pod uwagę znacznie większą liczbę posiadaczy broni i większą intensywność strzelania sportowego niż kilka lat temu, można uczciwie założyć, że dziś udział tego segmentu nie jest mniejszy. Bez twardych, jednolitych danych dla całego kraju nie da się policzyć tego co do złotówki, ale trzymając się tej logiki, cywilny rynek broni palnej i akcesoriów (broń + amunicja + osprzęt) w Polsce w 2025 roku można szacować na rząd wielkości około 600–800 mln zł rocznie. To świadomie szerokie widełki – nie udają oficjalnej statystyki, ale pokazują skalę, z jaką trzeba się liczyć.

W praktyce oznacza to, że Polska pozostaje krajem relatywnie słabo uzbrojonym na tle Europy, ale rynek broni cywilnej przestał być niszą za kilkadziesiąt milionów rocznie. W ciągu kilku lat wyrósł do kategorii, którą – niezależnie od poglądów na dostęp do broni – trudno ignorować: czy to z perspektywy bezpieczeństwa wewnętrznego, czy gospodarki, czy wreszcie debaty o odpowiedzialności posiadaczy broni. To właśnie w tym kontekście milion sztuk broni nie jest tylko okrągłym numerem do nagłówka, ale granicą, która symbolicznie zamyka pewien etap – i otwiera kolejny, w którym pytanie „ile tej broni jest?” trzeba uzupełnić o drugie: „jak odpowiedzialnie zarządzać takim potencjałem”.

Na twarde odpowiedzi przyjdzie poczekać do oficjalnej publikacji statystyk Policji za 2025 rok. Już dziś jednak można powiedzieć jedno: milion sztuk broni w rękach Polaków to nie kwestia „czy”, ale „z jaką dokładnie datą w tabeli”.

 

Darek Topyła
Darek Topyłahttps://portalstrzelecki.pl
Redaktor naczelny Portalu Strzeleckiego. Pomysłodawca i założyciel serwisu internetowego portalstrzelecki.pl, strzelec sportowy, długodystansowy, myśliwy. Instruktor strzelectwa sportowego, sędzia PZSS. Sędzia i instruktor strzelectwa myśliwskiego. Autor rozwiązań informatycznych wykorzystywanych w strzelectwie. "Producent" kraftowej amunicji do karabinów ELR.

Przeczytaj także

Reklama

News