Nadrabiając zaległości publikujemy relację z zeszłorocznych zawodów w Czechach.
Po sukcesie pierwszej, debiutanckiej edycji, przedstawiciele naszej redakcji nie mogli pominąć drugiej odsłony Czech Combat 2025. To wydarzenie, które błyskawicznie zyskało miano jednego z ciekawszych w kalendarzu strzelectwa taktycznego w Europie Środkowej.
Formuła zawodów: Hełm, balistyka i realia pola walki
Czech Combat to zawody oparte na formule wymagającej pełnego wyposażenia – obowiązkowy jest hełm oraz kamizelka z wkładami balistycznymi. Organizatorzy postawili sobie za cel maksymalne odwzorowanie sytuacji, jakie mogą wystąpić na realnym polu walki.
Zapisy rozeszły się w mgnieniu oka, a lista startowa na strzelnicy Olesko imponowała. Wśród zawodników z całej Europy pojawiła się mocna reprezentacja Polski, w tym ścisła czołówka rankingów strzelectwa dynamicznego.
12 wymagających torów
Logistyka imprezy stała na najwyższym poziomie. Każdy z 200 zawodników otrzymał wcześniej szczegółowy harmonogram, mapy oraz opisy konkurencji. Rywalizacja trwała dwa dni i obejmowała 12 zróżnicowanych torów.
To, co wyróżnia Czech Combat, to odwaga w wprowadzaniu nieszablonowych zadań. Zawodnicy mierzyli się z:
- strzelaniem z wykorzystaniem amunicji UTM,
- użyciem noktowizji (NVG) na wybranych stage’ach,
- desantem (zjazdem) na szybkiej linie.
Pomimo skomplikowanych scenariuszy, sędziowie dokładnie tłumaczyli każde zadanie, a zawody przebiegały bez opóźnień.


Piknikowa atmosfera i profesjonalna rywalizacja
Czesi udowodnili, że zawody strzeleckie mogą być atrakcyjne także dla publiczności. Połączenie profesjonalnego sportu z eventem militarnym przyciągnęło wielu widzów, co wciąż jest rzadkością na polskich strzelnicach.
Miałem przyjemność startować w teamie z Amadeuszem, jednym z najlepszych polskich strzelców. Obserwowanie jego profesjonalizmu – od przygotowania sprzętu po perfekcyjne przejście toru – było doskonałą lekcją dla każdego pasjonata.
Test sprzętu w ekstremalnych warunkach
Wyjątkowo upalny weekend w pełnym rynsztunku dał nam solidnie w kość. Dla „weekendowych wojowników” była to jednak idealna okazja do sprawdzenia niezawodności wyposażenia w warunkach dużego wysiłku i dynamiki.
Przy okazji zawodów dziękujemy podwrocławskiej firmie e-militaria.pl. Dzięki ich rekomendacji postawiliśmy na spodnie MCDU od Helikon-Tex. Sprawdziły się rewelacyjnie – są wytrzymałe i zapewniają świetną termikę (pod warunkiem, że pamiętasz o zamknięciu wywietrzników podczas czołgania się w piachu!).


Podsumowanie: Czy warto jechać na Czech Combat?
Wysoki poziom zawodów potwierdziła tabela wyników – w czołówce o zwycięstwie decydowały ułamki sekund i bezbłędne trafienia. Dla większości z nas nie była to jednak walka o podium, a bezcenna szansa na sprawdzenie swoich umiejętności i sprzętu na tle międzynarodowej stawki.
Czech Combat 2025 to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto szuka w strzelectwie czegoś więcej niż statycznej tarczy. Do zobaczenia za rok!

za zdjęcia dziękujemy organizatorom Czech Combat 2025
Jak oceniasz ten artykuł?
Ładowanie reakcji…
NEWSLETTER
Najważniejsze teksty PortalStrzelecki.pl prosto na Twoją skrzynkę. Zapisz się i bądź na bieżąco. Bez spamu i lania wody same konkrety z naszego podwórka. Czytaj przy kawie, bo na strzelnicy szkoda czasu na telefon.
Zapisz się do naszego newslettera
Dane wykorzystujemy do obsługi newslettera. Po zapisie otrzymasz link potwierdzający. W każdej wiadomości możesz zrezygnować. Szczegóły: polityka prywatności.

