Reklama
Przeczytasz ten artykuł w: 4 minuty

 

Elaborowanie własnej amunicji to sprawdzony sposób na poprawienie swoich wyników na zawodach lub po prostu  alternatywa dla tych którzy chcą strzelaj taniej i/lub więcej. Zapewne jest wiele innych możliwości korzystania z elaboracji ale dzisiaj chciałbym pokazać jak można się bawić elaboracją będąc myśliwym. 

Rzecz wiadoma wszystkim polującym że kaliber i typ pocisku dobieramy do łowiska i rodzaju zwierza na którego chcemy polować. Zmiana amunicji na inną wiąże się niestety z koniecznością ponownego przystrzelania broni i obowiązkowej wizyty na strzelnicy. Można uniknąć tej niedogodności gdy potrafimy elaborować.

Moim ulubionym kalibrem jest 9,3x62mm. Polecam go wszystkim którzy kochają łowy na grubego zwierza i zbiorówki. Na pierwszą amunicję wybrałem Lapua Mega 18,5g. Świetnie pracujący w zakrzaczonym terenie pocisk niestety nie do końca polubił się z moim karabinem. Z uwagi na swój tępołukowy kształt  i miękki czubek  w czasie szybkiego przeładowywania lubił się oprzeć o wejście do komory co w emocjach polowania na zbiorówce stanowiło nie lada problem i źródło wielu zmarnowanych okazji pozyskania grubego zwierza.

Odpowiednio zmotywowany poszukałem pocisku o dobrej opinii ale diametralnie innym kształcie.

Padło na dwurdzeniowy pocisk RWS DK (Doppelkern) o masie 14,6g/225grs. Wykonany w kształcie stożka nie sprawia problemów podczas szybkiego przeładowywania broni i jest bardzo lubiany przez automaty kulowe. Lżejszy RWS  ma bardziej płaską trajektorię lotu w stosunku do ciężkiej Lapuy co może być bardzo pomocne dla tych  którzy polują na łowiskach polnych i strzelających na większe odległości. 

Trzy różne kształty pocisków od stożkowego RWS DK po lewej przez Normę Oryx, po tępołukową Lapue Mega

Co zrobić aby pocisk trafiał? 

By dużo lżejszy pocisk RWS-a trafiał w tej sam punkt na 100m co ciężka Lapua Mega trzeba znaleźć odpowiednią naważkę. Zaczynamy od wyboru prochu którym będziemy elaborować. W moim przypadku pomimo że lepszy byłby proch VihtaVuori  N150, aby nie kupować nowego prochu wybrałem proch VihtaVuori N140 który już posiadałem i używałem do elaboracji  kalibru 308 WIN.  Z danych udostępnionych przez producenta na stronie: 

https://www.vihtavuori.com/reloading-data/rifle-reloading/?cartridge=92

ustaliłem minimalną naważkę N140 na 3,49g/53,9grs a maksymalną na 3,88g/59,9grs.

Zaczynając od naważki 3,49g/53,9grs prochu N140 przygotowujemy kolejne naboje testowe zwiększając naważki co 0,8grs. W przypadku lżejszych pocisków i mniejszych kalibrów przyrost naważki może być mniejszy (np. 0,5grs). Bardzo dobrym pomysłem jest założenie że pomiędzy minimalną a maksymalną naważką będzie nie więcej niż 10 kroków, czyli będziemy mieli do odstrzelenia 10 nabojów. Zasada ta może nie dotyczyć bardzo ciężkich pocisków o czym napiszę za chwilę.

Nasza tabela powinna wyglądać następująco:

Pocisk RWS DK 14,6g -225grs Proch VihtaVuori N140
Grains
Naważka nr. 1 53,9
Naważka nr. 2 54,7
Naważka nr. 3 55,5
Naważka nr. 4 56,3
Naważka nr. 5 57,1
Naważka nr. 6 57,9
Naważka nr. 7 58,7
Naważka nr. 8 59,5
Naważka nr. 9 59,9

 

Korzystając z nadarzającej się okazji postanowiłem przetestować jeszcze jeden pocisk. Do zabawy wybrałem sobie Oryxa Normy o wadze 21g/325grs, i proch Norma URP. 

Oryx to bardzo ciężki, wolny i świetnie obalający pocisk dedykowany pod  zbiorówki. Jego uniwersalna konstrukcja i oddawanie znacznej części energii po trafieniu w tuszę powinna ograniczać ryzyko rykoszetów gdy będziemy polować na terenach gdzie w pobliżu mamy domy lub zabudowania gospodarskie.

Po lewej stożkowy RWS DK 14,6g/225grs po prawej Norma Oryx 21,0g -325grs, różnicę w masie widać gołym okiem.

Wg. danych producenta danych ustaliłem minimalną naważkę na 57,6grs a maksymalną na 60,2grs.

Wykorzystałem do tego dane dostępne na stronie : 

https://www.norma-ammunition.com/pl-pl/dane-dotyczace-ladowania/9-3×62

Analogicznie jak z RWS-em wykonałem naboje testowe tyle że tym razem zwiększając kolejne naważki co 0,8 grs i ograniczając drastycznie ilość nabojów testowych.  Dla tak ciężkich pocisków pomocna jest wieksza różnica pomiędzy naważkami bowiem za mała może nie dać widocznych zmian na tarczy.

Dla Oryxa nasza tabela wygląda następująco:

Pocisk Norma Oryx 21,0g -325grs Proch Norma URP
Grains
Naważka nr. 1 57,6
Naważka nr. 2 58,4
Naważka nr. 3 59,2
Naważka nr. 4 60,0
Naważka nr. 5 60,2

 

Zanim zaczniemy strzelać

Musimy pamiętać o kilku zasadach BHP które należy bezwzględnie przestrzegać.

  1. Starannie i trwale oznaczamy naboje które elaborujemy np. od 1 do 9.
  2. Nigdy nie przekraczamy podanego przez producenta, maksymalnego ładunku prochu 
  3. Przygotowane naboje odstrzeliwujemy zawsze od ładunku najsłabszego do najmocniejszego 
  4. Bacznie obserwujemy czy nie występują objawy nadciśnienia.
  5. W przypadku zaobserwowania niepokojących objawów natychmiast przerywamy strzelanie a pozostałą amunicje rozcalamy młotkiem balistycznym. 

Dobrze jest  przed wykonaniem testu odstrzelić jeden lub dwa naboje  aby pozbyć się z lufy pozostałości oleju po czyszczeniu lub konserwacji broni.

No to strzelamy

Strzelając amunicją fabryczną Lapua, zaczynamy od bardzo starannego wyzerowania broni na dystansie na którym z reguły polujemy (w moim przypadku jest to 100m). Warto postarać się o większą tarczę z małym celem tak aby na białym tle można było łatwo śledzić kolejne trafienia i notować gdzie padły. Strzelając na tym samym dystansie wybieramy naważkę która trafia najbliżej miejsca celowania. W moim przypadku było to około 2 cm na prawo od miejsca gdzie trafiła Lapua co stanowi zadowalający wynik do celów łowieckich.

Film ze strzelnicy  można obejrzeć na YouTube pod adresem:

https://youtu.be/gTbJM7-veQ8

Ostatecznie po wykonaniu strzelania najlepszym rozwiązaniem dla RWS DK okazała się naważka nr. 5 (56,3 grs) a dla Oryxa Normy naważka nr. 5  (60,2 grs) której trafienie było jeszcze bliżej środka zaklejki niż zaprezentowana na filmie naważka nr. 3.

Musimy pamiętać że balistyka tak różnych pocisków będzie inna na większych dystansach. Warto poświęcić kilka nabojów aby sprawdzić jak wyglądają opady dla w/w pocisków na dystansie 150m lub 200m. Dla tych którzy nie lubią kompromisów dobrym pomysłem jest wykonanie kilku dodatkowych naważek zbliżonych do tej która dała najlepszy wynik na tarczy testowej. Jest całkiem spora szansa na to że uzyskamy jeszcze lepszy efekt.

Niestety nie ma gwarancji na to że za każdym razem uda nam się pogodzić ze sobą różne pociski. Wszystko zależy od naszej broni, kalibru i naważek które możemy zastosować do strzelania. 

Tak czy inaczej, warto spróbować do czego was gorąco namawiam.

Paweł Garlak 

UWAGA:

Autor artykułu nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wyniki elaboracji wykonywanej przez czytelników. Należy ściśle przestrzegać danych elaboracyjnych podanych przez producentów prochu.

Zapraszamy do komentowania!