Reklama

 

W ramach promocji polskich rozwiązań stosowanych w strzelectwie przedstawiamy dzisiaj pewien pomysł, który powstał w głowie znakomitych strzelców znanych w „środowisku”. Rafał Kukuczka i Tomasz Zawisza zmaterializowali ten koncept w swojej firmie Lambda Precision. Już się domyślacie kto to wymyślił?

Powstał bardzo ciekawy i praktyczny tandem, w którego skład wchodzą dwa montaże. Pierwszy do monoblokowy montaż lunety biegowej o wysokości 49 mm a drugi to montaż offsetowy o nietypowym kącie 35 stopni. Znalazł się tam jeszcze jeden waży element w postaci osłony kolimatora. Super sprawa.

/przeczytaj tekst pod filmem/

Lambda o sobie

„Lambda Precision to zespół, który tworzą strzelcy długodystansowi, pasjonaci tej dyscypliny, zarazem będący przyjaciółmi. Połączyła nas idea tworzenia czegoś nowego i niespotykanego, co zaowocowało projektem, jakim jest Lambda Precision. Wszystkie nasze realizacje są wykonywane w oparciu o praktyczne, przemyślane rozwiązania, które pozwalają osiągnąć idealny balans pomiędzy wytrzymałością, wagą i dostosowaniem do preferencji produktu do potrzeb użytkownika. Hasłem przewodnim firmy jest „Prosto do celu”, (straight to the AIM). Zgodnie z tą ideą produkty Lambda Precision opuszczające nasze magazyny są numerem jeden na rynku i po spełnieniu rygorystycznych testów, pozwalają w pełni wykorzystać potencjał Twojej broni – a tym samym czyniąc Cię zadowolonym z realizowania Twojej pasji.”

Same montaże to szeroki wybór średnic obejm od 30, 34, 35, 36 mm pozwala na zamontowanie praktycznie każdej dostępnej obecnie na rynku lunety. Pochylenie montażu to 20,6 i 31 MOA (6 i 9 MIL) umożliwia zwiększenie zakresu lunety i strzał na na prawdę  długi dystans. Podstawę montażu stanowi system zgodny z normą MIL – STD 1913 i STANAG 4694.

Lambda Precision oferuje montaże w ciekawych kolorach. Za dwa lub trzy lata gdy w Polsce rozwinie się strzelectwo PRS będzie to obowiązkowy element wyposażenia. Oczywiście dla osób które chciały by mieć coś co je odróżni od pozostałej części  ubranej w multicam z czarnymi karabinkami i lunetami. Nie mam nic przeciwko multicamowym czy innym ciapkom.

Test polegał na ostrzelaniu celu (tarcza papierowa) z karabinka AR, na którym zostały zamontowane prototypowe montaże opisane na wstępie. Celem testu było uzyskanie opinii o zastosowanym rozwiązaniu. Strzelcy to utytułowani zawodnicy długodystansowi którzy czasem używają karabinków semi-auto na zawodach mid-range lub na strzelnicy.

Podczas testu strzelaliśmy z postawy stojącej, a także w ruchu. Wszyscy mieliśmy ten karabinek po raz pierwszy w rękach (u mnie było to bardzo zauważalne – odsyłam do filmu). Samo przechodzenie z lunety na kolimator i na odwrót było szybkie, naturalne i intuicyjne. Nie wymagało odrywania twarzy od baki.

 

 

Zapraszamy do komentowania!