czwartek, 15 stycznia, 2026

Badania okresowe dalej w grze. Co na to związek?

Share

To pytanie jest zasadne i niestety bardzo niewygodne.

Polski Związek Łowiecki oficjalnie deklaruje, że bezpieczeństwo na polowaniach jest priorytetem. W tym samym czasie projekt, który nie wynika z analizy przyczyn wypadków, a jedynie wprowadza powszechne, cykliczne badania wszystkich posiadaczy broni, otrzymuje polityczne wsparcie ze strony ugrupowania, z którym obecne kierownictwo PZŁ jest personalnie powiązane.

Problem polega na tym, że: – ani dane sądowe,
– ani statystyki Policji,
– ani raporty PZŁ
nie wskazują, aby stan zdrowia myśliwych był przyczyną wypadków na polowaniach.

PZŁ wielokrotnie sam podkreślał, że źródłem zdarzeń są błędy proceduralne i ludzki czynnik, a nie brak badań lekarskich. W tej sytuacji naturalne jest oczekiwanie, że organizacja reprezentująca myśliwych zajmie jednoznaczne stanowisko wobec rozwiązań, które dotkną wszystkich jej członków.

Milczenie albo dyplomacja w takim momencie nie jest neutralnością – jest zgodą na kierunek, który dotyczy nie tylko myśliwych, ale także sportowców, szkoleniowców i formacji ochronnych.

To nie jest już spór ideologiczny.
To jest pytanie o realną reprezentację interesów środowiska, a nie o partyjną lojalność.

Jak głosowali posłowie.

I to pytanie nie zniknie – będzie wracać na każdym etapie dalszego procedowania tego projektu.

Przeczytaj także

Reklama

News