W National Shooting Centre w Bisley w Wielkiej Brytanii trwają 7. Mistrzostwa Świata F-Class. Od 10 do 16 sierpnia 2026 roku najlepsi strzelcy długodystansowi z wielu krajów rywalizują na dystansach sięgających 1000 jardów. Wśród uczestników jest reprezentacja Polski, która wystawia drużyny w obu podstawowych klasach: F-Open oraz F/TR.
Tegoroczne mistrzostwa odbywają się na jednej z najbardziej znanych strzelnic świata czyli National Shooting Centre w Bisley. Zgodnie z oficjalnym programem zawody rozpoczęły się 10 sierpnia dniem treningowym. Od 11 do 13 sierpnia rozgrywane są Mistrzostwa Świata w konkurencji indywidualnej, natomiast od 14 do 16 sierpnia rywalizacja przeniesie się na zawody drużynowe.
Pierwszego dnia indywidualnych mistrzostw zawodnicy strzelają na dystansach 800, 900 i 1000 jardów. Taki sam program przewidziano na środę 12 sierpnia. W czwartek 13 sierpnia rozegrane zostaną dwie serie na 1000 jardów, po których poznamy indywidualnych mistrzów świata.
Polska znalazła się w gronie państw wystawiających reprezentacje w obu głównych klasach. W F-Open rywalizują zespoły Australii, Kanady, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Nowej Zelandii, Polski, Irlandii, Republiki Południowej Afryki i Stanów Zjednoczonych. W F/TR, obok Polski, startują reprezentacje Australii, Kanady, Chorwacji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Litwy, Pakistanu, Irlandii, RPA oraz USA.
Obecność polskiej reprezentacji na Mistrzostwach Świata jest kolejnym dowodem rozwoju strzelectwa długodystansowego w naszym kraju. Jeszcze kilkanaście lat temu F-Class była w Polsce konkurencją znaną stosunkowo niewielkiej grupie strzelców. Dziś polscy zawodnicy stają na jednej linii z reprezentacjami państw, w których tradycje tego rodzaju strzelectwa budowane są od dziesięcioleci.
F-Class – od pomysłu jednego strzelca do Mistrzostw Świata
Historia F-Class jest nietypowa, ponieważ początki tej konkurencji wiążą się właściwie z jednym człowiekiem – kanadyjskim strzelcem George’em „Farkym” Farquharsonem.
Wraz z wiekiem Farquharson zaczął mieć problemy ze wzrokiem, co utrudniało mu korzystanie z mechanicznych przyrządów celowniczych. Rozwiązaniem było zamontowanie na karabinie celownika optycznego. Jednocześnie strzelanie w klasycznej pozycji leżącej, z wykorzystaniem pasa strzeleckiego, stawało się dla niego coraz trudniejsze, dlatego zaczął korzystać również z podpory.
Zwrócił się następnie do kanadyjskich władz strzeleckich o możliwość startowania w takiej konfiguracji. Zgoda otworzyła drogę do powstania nowej formuły rywalizacji.
Pomysł szybko zainteresował kolejnych zawodników. Pojawiły się bipody, tylne podpory oraz wyspecjalizowane karabiny. Z czasem powstała pełnoprawna konkurencja sportowa, której nazwa F-Class jest hołdem dla Farquharsona.
Dziś zasady międzynarodowej rywalizacji określa International Confederation of Fullbore Rifle Associations – ICFRA, a Mistrzostwa Świata są najważniejszym wydarzeniem tej dyscypliny. Polska należy do ICFRA od 2022 roku.
Dwie klasy – F-Open i F/TR
F-Class dzieli się na dwie podstawowe kategorie: F-Open oraz F/TR.
F-Open pozostawia zawodnikowi znacznie większą swobodę w konfiguracji sprzętu. Dopuszczone są kalibry do 8 mm włącznie, a maksymalna masa karabinu wraz z wyposażeniem podlegającym odrzutowi wynosi 10 kg.
Karabin może być oparty z przodu na specjalnym regulowanym reście. Z tyłu stosowana jest oddzielna podpora, najczęściej specjalistyczny worek.
W F-Open ogromne znaczenie ma nie tylko jakość samego karabinu, ale również optyka, amunicja oraz zdolność zawodnika do obserwowania warunków atmosferycznych i reagowania na ich zmiany.
F/TR jest klasą bardziej ograniczoną sprzętowo. Dopuszczone są dwa kalibry: .223 Remington oraz .308 Winchester. Maksymalna masa karabinu wraz z wyposażeniem wynosi 8,25 kg. Zamiast przedniego restu wykorzystywany jest bipod, natomiast z tyłu – podobnie jak w F-Open – stosuje się niezależną podporę.
W obu klasach można korzystać zarówno z amunicji fabrycznej, jak i elaborowanej.
800, 900 i 1000 jardów – tu zaczyna się prawdziwa walka z warunkami
F-Class jest konkurencją precyzyjną, ale sprowadzanie jej wyłącznie do precyzji karabinu byłoby dużym uproszczeniem.
Na dystansie 1000 jardów, czyli około 914 metrów, nawet stosunkowo niewielka zmiana warunków może mieć znaczenie dla miejsca trafienia. Dlatego jednym z najważniejszych elementów tej konkurencji jest obserwacja warunków panujących na strzelnicy.
Właśnie tutaj ujawnia się doświadczenie najlepszych zawodników. Nie wystarczy przygotować bardzo dobrego karabinu i amunicji. Trzeba również podejmować właściwe decyzje podczas całej serii.
Bisley jest pod tym względem miejscem szczególnym. Rozległa strzelnica i zmienne warunki sprawiają, że zawody na dystansach 800, 900 i 1000 jardów wymagają od zawodników ogromnej koncentracji.
Każdy strzał ma znaczenie
Charakterystyczną cechą F-Class jest sposób prowadzenia punktacji. Po każdym strzale zawodnik otrzymuje informację o miejscu trafienia.
W przypadku tarcz elektronicznych wynik pojawia się na ekranie. Przy tradycyjnych tarczach papierowych stosowany jest system markerów. Tarcza opuszczana jest do stanowiska obsługi, przestrzelina zostaje oznaczona, a następnie tarcza ponownie pojawia się przed zawodnikiem.
Centralnym polem tarczy jest V-bull. Trafienie w nie daje pięć punktów, podobnie jak trafienie w kolejne pole punktowane za pięć, ale liczba V-bulli służy do rozstrzygania wyników zawodników uzyskujących tę samą liczbę punktów.
Dlatego rezultat może być zapisywany przykładowo jako 75.12V – 75 punktów i 12 trafień w V-bull.
Przy wyrównanym poziomie światowej czołówki właśnie liczba takich trafień może zdecydować o miejscu w klasyfikacji.
Strzelanie indywidualne to tylko część F-Class
F-Class może być rozgrywana w kilku formatach. Jednym z nich jest Single String, w którym zawodnik samodzielnie wykonuje całą serię. Stosowany jest również charakterystyczny dla brytyjskiej tradycji Bisley Style, gdzie dwóch lub trzech zawodników strzela kolejno do tej samej tarczy, kontrolując i zapisując swoje wyniki.
Jednak szczególnie interesującym elementem Mistrzostw Świata jest rywalizacja drużynowa.
I tutaj pojęcie „drużyna” oznacza coś znacznie więcej niż proste zsumowanie rezultatów kilku zawodników.
Drużyna F-Class działa jak zespół
Międzynarodowa drużyna startująca w Mistrzostwach Świata może mieć rozbudowaną strukturę. Oficjalne zasady tegorocznych mistrzostw przewidują m.in. kapitana, wicekapitana, adiutanta, głównego trenera lub koordynatora, dwóch trenerów odpowiedzialnych za poszczególne tarcze, ośmiu strzelców oraz dwóch zawodników rezerwowych.
Każdy ma określone zadanie.
Szczególną rolę odgrywają trenerzy odpowiedzialni za obserwowanie warunków. W rywalizacji drużynowej zawodnik nie jest już sam ze swoim karabinem i lunetą. Za jego plecami pracują ludzie analizujący sytuację na strzelnicy i pomagający podejmować decyzje.
To jeden z elementów, który najbardziej odróżnia drużynowe F-Class od wielu zawodów długodystansowych rozgrywanych w Polsce.
Dobrze funkcjonujący team przypomina profesjonalny zespół sportowy. Strzelcy, trenerzy, kapitan i zaplecze techniczne muszą działać jako jeden organizm.
Bisley – jedno z najważniejszych miejsc światowego strzelectwa
Nieprzypadkowe jest również miejsce tegorocznych Mistrzostw Świata.
Bisley jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ośrodków strzeleckich na świecie. National Shooting Centre znajduje się w hrabstwie Surrey i od pokoleń związane jest z brytyjskim strzelectwem sportowym oraz zawodami na długich dystansach.
Tegoroczny czempionat poprzedziły rozgrywane od 3 do 8 sierpnia F-Class British Open Championships, dzięki czemu część zawodników mogła wykorzystać kilka dni rywalizacji do poznania warunków przed najważniejszymi zawodami sezonu.
Mistrzostwa Świata rozpoczęły się oficjalnie 10 sierpnia. Rywalizacja indywidualna potrwa do 13 sierpnia. 14 sierpnia odbędą się m.in. mecze Rutland Cup i South Africa Cup oraz trening reprezentacji.
Kulminacją zawodów będą dwa dni rywalizacji drużyn narodowych – 15 i 16 sierpnia. Każdego dnia zawodnicy zmierzą się na dystansach 800, 900 i 1000 jardów. W niedzielę poznamy nowych drużynowych mistrzów świata F-Class.
Polska na linii ognia w Bisley
Dla polskiego środowiska strzelectwa długodystansowego udział reprezentacji w Mistrzostwach Świata ma znaczenie wykraczające poza sam wynik sportowy.
Jeszcze stosunkowo niedawno F-Class pozostawała w Polsce dyscypliną niszową. Rozwój strzelectwa długodystansowego, rosnąca liczba zawodów oraz coraz większe doświadczenie polskich zawodników sprawiły jednak, że dziś biało-czerwoni rywalizują w Bisley z reprezentacjami największych światowych potęg F-Class – i to zarówno w F-Open, jak i F/TR.
Przed Polakami kilka dni bardzo wymagającej rywalizacji. Najpierw o indywidualne wyniki, później o rezultat całej reprezentacji.
PortalStrzelecki.pl będzie śledził start Polaków podczas Mistrzostw Świata F-Class 2026 w Bisley i informował o wynikach naszej reprezentacji.
Źródła: ICFRA, National Rifle Association of the United Kingdom oraz materiał Tomasza Łukszy „F-Class”. Zdj. Michał Oleksiuk



