Początek sezonu strzeleckiego to moment, w którym polskie strzelnice długodystansowe ponownie ożywają. Zielonka, Orzysz, Skarżysko, Toruń czy Drawsko przyciągają zawodników i zawodniczki, którzy szukają w strzelectwie czegoś więcej niż tylko rekreacji – precyzji, skupienia i sportowej rywalizacji na setkach i tysiącach metrów. Coraz wyraźniej widać też inny trend: do świata Long Range wchodzą kobiety. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych z nich jest Ewa Wachowicz.
Dla milionów Polek i Polaków to Miss Polonia, producentka telewizyjna i autorka programu „Ewa gotuje”. Dla środowiska strzeleckiego – zawodniczka Long Range i F-Class, która startowała w Mistrzostwach Polski i rywalizuje na dystansach sięgających 1000 jardów. Spotkaliśmy ją podczas treningu strzelectwa długodystansowego na poligonie WITU w Zielonce – jednym z kluczowych miejsc na mapie polskiego Long Range. Rozmowa, którą wtedy przeprowadziliśmy, pokazuje, że strzelanie na 1000 metrów to sport łączący matematykę, fizykę, pracę z oddechem i niezwykłą dyscyplinę psychiczną – a dla Ewy Wachowicz także naturalne przedłużenie jej górskich i rajdowych pasji.
Wywiad z Ewą Wachowicz
Portal Strzelecki: Aktywnie spędzasz czas! Strzelectwo, o którym będziemy głównie dzisiaj rozmawiać, to nie jedyne Twoje hobby.
Ewa Wachowicz: Góry! Przede wszystkim góry i wyprawy wysokogórskie. Mam na swoim koncie sześć szczytów Korony Wulkanów Ziemi, czyli najwyższe szczyty pochodzenia wulkanicznego na poszczególnych kontynentach. Zdobyłam nawet siedmiotysięcznik w Chile, jest to najwyższy wulkan na Ziemi. Teraz z przyjaciółką robimy Koronę Tatr.
Portal Strzelecki: Góry i wspinaczka! A co z rajdami samochodowymi?
Ewa Wachowicz: Jak najbardziej! Otarłam się nawet o zwycięstwo w „Rajdzie Żubrów” i rajdzie „Baby Jagi”. Oczywiście jeździłam jako kierowca. Czy rajdy samochodowe, czy wspinaczka wysokogórska czy strzelanie są związane z produkcją adrenaliny.
Portal Strzelecki: Od kiedy strzelasz? Nie pytam o strzelectwo długodystansowe, tylko w ogóle.
Ewa Wachowicz: Strzelectwo było dużo wcześniej. Startowałam w strzeleckich mistrzostwach dziennikarzy. Pracowałam wówczas w „Echu Krakowa” i współpracowałam z Radiem RMF FM. Poszło mi całkiem nieźle. Natomiast wcześniej moja przygoda z bronią rozpoczęła się od broni pneumatycznej, którą posiadali zarówno mój dziadek, jak i tata. Strzelaliśmy w domu dla zabawy. Poza tym wiele radości sprawiało mi strzelanie na strzelnicy w wesołym miasteczku, które odwiedzało Gorlice. Nagminne było to, że lufy były krzywe, ale po kilku strzałach dało się z nimi trochę pokombinować i coś ustrzelić. Niestety właściciel strzelnicy mnie zapamiętał i nie pozwalał mi więcej strzelać.
Portal Strzelecki: Przy okazji pozdrawiamy strzelców pneumatycznych, którzy są najfajniejszymi strzelcami.
Ewa Wachowicz: Tak, oczywiście!
Portal Strzelecki: Mieszkasz w Krakowie, skąd wywodzi się wiele znanych osób związanych ze strzelectwem i elaboracją.
Ewa Wachowicz: Tak, ja uczyłam się strzelać u Rafała Walczowskiego.
Portal Strzelecki: W jakim klubie strzelasz?
Ewa Wachowicz: W KS ZO LOK KRAKÓW.
Portal Strzelecki: Dlaczego akurat Long Range?
Ewa Wachowicz: Bo ja się dopiero rozkręcam. To bardzo kobiece, ale po prostu spodobał mi się karabin do strzelania na długie dystanse. Był to Cadex w kalibrze .338 Lapua Magnum. Kolejna broń to JP w kalibrze 6,5 Creedmoor, z elaborowaną amunicją Hornady 140 gr i lunetą Nightforce.
Portal Strzelecki: Kto był Twoim pierwszym nauczycielem Long Range?
Ewa Wachowicz: Henryk Kulwicki z RWS Cetus, a potem Rafał Walczowski w Skarżysku oraz Team99 w Zielonce.
Portal Strzelecki: Kiedy pierwszy raz wystartowałaś w zawodach?
Ewa Wachowicz: W Orzyszu na Mistrzostwach Polski Long Range, a potem w Skarżysku na Mistrzostwach Polski F-Class. Na 1000 jardów zdobyłam drugie miejsce.
Portal Strzelecki: Co jest najbardziej emocjonujące w strzelaniu na długim dystansie?
Ewa Wachowicz: To ZEN. Praca z oddechem, sercem, emocjami. Jak w górach – trzeba być w zgodzie ze sobą. Do tego matematyka, fizyka i obserwacja przyrody. Moje pierwsze strzelanie na 1000 metrów w Zielonce? Zero w tarczy, ale było wspaniale.
Portal Strzelecki: Kobiety mają predyspozycje do strzelania?
Ewa Wachowicz: Zdecydowanie. To skupienie, relaks i odcięcie od problemów.
Portal Strzelecki: Jak zachęcić kobiety do strzelania?
Ewa Wachowicz: Wspólnymi pasjami – to świetny sposób na spędzenie czasu.
Portal Strzelecki: Plany na przyszłość?
Ewa Wachowicz: Zielonka, EBH w Orzyszu, strzelba, może zawody pistoletowe. Mam też niebieskiego Glocka od Arka Barszczewskiego z Top Gun.
Portal Strzelecki: Hejt w social mediach?
Ewa Wachowicz: Nie. Mam świetnych fanów.
Rozmowa została przeprowadzona podczas treningu Long Range w ubiegłym sezonie na poligonie WITU w Zielonce. Tekst archiwalny opublikowany ponownie na progu sezonu strzeleckiego 2026.



