W polsce jest powszechny dostęp do broni. Kropka!

Share



W przestrzeni publicznej regularnie pojawia się teza, że gdyby ofiary II wojny światowej były powszechnie uzbrojone, nie doszłoby do zagłady. Lansują ją przedstawiciele zednej z partii politycznych. To zdanie brzmi mocno, działa na emocje i dobrze się „niesie”. Problem polega na tym, że jest fałszywe – historycznie, logicznie i analitycznie.

Zagłada nie była efektem braku broni u ludności cywilnej. Była efektem działania nowoczesnego państwa totalitarnego, które dysponowało pełnym aparatem przemocy: armią, policją, administracją, transportem, systemem obozów i zaplanowaną logistyką eksterminacji. Redukowanie tego zjawiska do poziomu „gdyby Ci ludzie mieli broń” jest uproszczeniem tak daleko idącym, że traci jakikolwiek związek z rzeczywistością.

Co więcej, opór zbrojny istniał. W wielu miejscach podejmowano walkę – często w warunkach skrajnego niedoboru broni, amunicji, żywności i bez realnych szans na zwycięstwo. Te działania miały znaczenie symboliczne, moralne i lokalnie taktyczne, ale nie były w stanie zatrzymać systemu eksterminacji opartego na przewadze państwa. To nie była sytuacja symetryczna. To była konfrontacja społeczności wyniszczonej i izolowanej z aparatem przemocy działającym w skali przemysłowej.

Dlaczego więc ta teza wraca? Bo działa. To klasyczny zabieg psychologiczny: wykorzystanie skrajnej tragedii do wzmocnienia współczesnego przekazu politycznego. Zamiast rzetelnej dyskusji o bezpieczeństwie, szkoleniu obywateli czy modelu dostępu do broni, pojawia się emocjonalny skrót. Nie ma przekonywać faktami – ma wywołać reakcję.

Tymczasem debata o dostępie do broni w Polsce nie potrzebuje takich argumentów. System nie jest zamknięty, jest jedynie sformalizowany. A jaki ma być? Broń w spożywczaku pomiędzy ogórkami a koperkiem? Obywatel spełniający określone warunki może legalnie posiadać broń. Dyskusja powinna więc dotyczyć realnych kwestii: procedur, dostępności, szkolenia, odpowiedzialności i kultury posiadania broni.
My w polityce nie robimy. My robimy w broni. I chcemy Wam powiedzieć, że pozwolenie na bron robi się szybciej od prawa jazdy. Czego można chcieć więcej? System dziala i nie potrzeba nam tu naprawiaczy. Politycznych naprawiaczy. Z łaski swojej podpinajcie sie pod coś innego a od naprawiania systemu dostępu do broni się odp…


Sięganie po największe tragedie XX wieku jako narzędzie retoryczne nie wzmacnia argumentu. Pokazuje jedynie jego słabość.

Dopasujcie sobie fakty do ludzi i organizacji. Będziecie to słyszeć coraz częściej.

Darek Topyła
Darek Topyłahttps://portalstrzelecki.pl
Redaktor naczelny Portalu Strzeleckiego. Pomysłodawca i założyciel serwisu internetowego portalstrzelecki.pl, strzelec sportowy, długodystansowy, myśliwy. Instruktor strzelectwa sportowego, sędzia PZSS. Sędzia i instruktor strzelectwa myśliwskiego. Autor rozwiązań informatycznych wykorzystywanych w strzelectwie. "Producent" kraftowej amunicji do karabinów ELR.

Przeczytaj także

Reklama