Przeciek od organizatorów Sniper Extreme, czyli co ćwierkają sikorki? 

Pewnego dnia grupa osób uczestnicząca w zawodach dynamicznych (zarówno zawodników jak i organizatorów) spotkały się i porozmawiały o różnicach pomiędzy realnymi działaniami snajperskimi, a zawodami. Wszyscy chcieli bardzo realnego odwzorowania działań, presji, zadań, sytuacji, oczywiście biorąc pod uwagę, że zawodników trzeba ocenić.

Powstała luźna koncepcja, dopracowywana przez kilka miesięcy. Sprzeczna w wielu miejscach, chociażby strzelcy lubią strzelać, a zadania snajperskie nie zawsze, kończą się strzałem, głównie to obserwacja. Stąd w planie należało uwzględnić jak połączyć obydwa elementy.

Dziś znamy już założenia, wiemy jak to połączyć, choć otwarci jesteśmy na konstruktywną krytykę po pierwszej edycji, aby zawody były jeszcze ciekawsze i dawały większego kopa zawodnikom. Dziś wiemy, że każda para (zawody są oceniane jako zespoły dwuosobowe) musza posiadać broń wyborową, broń szturmową (chyba, że karabin wyborowy to semi-auto, wtedy wystarczy wziąć więcej amunicji) i pistolet. Do tego wszystko co potrzeba na 36h działania w zasadzie bez ograniczeń. Wiele elementów, których normalnie się nie nosi na zawody są bowiem niezbędne w czasie działań bojowych. Więc i na naszych zawodach znajdą na pewno zastosowanie.

Będziemy nadal nasłuchiwać, i informować Was na bieżąco.

Red.

Leave a Reply