Team Delta Optical – Helikon-Tex i potralstrzelecki.pl wrócił  z #finnsniper2019 zawodów organizowanych po raz XX przez Pohjanmaan tarkka-ampujat na poligonie w Niinisalo.

Z tym miejscem wiąże się ciekawa historia. Kiedy fińska armia poszukiwała miejsca na poligon zbadała pogodę w całym kraju. Okazało się, że właśnie tutaj w Ninisalo jest ona najgorsza w całej Finlandii. Wtedy zapadła decyzja o utworzeniu tam poligonu.

 

Każdy szczegół był skrupulatnie uwzględniany w punktacji

To były bardzo wymagające zawody. Podczas trzech dni zostało rozegranych 10 konkurencji. Co ciekawe, było oceniane w sumie 26 różnych elementów. Na każdym torze bardzo dokładnie sprawdzany był kamuflaż. Czasami podmuchy z hamulców wylotowych strzelców obok nieznacznie go przesuwały, ale każdy szczegół był skrupulatnie uwzględniany w punktacji. Na torach oprócz strzelania i kamuflażu były zadania dodatkowe (medyk, współrzędne dla artylerii, transport 90 kg pozoranta, zachowanie w warunkach bojowych podczas przemieszczania się w szyku, wybór celu priorytetowych, itd.) Na zawodach nie było rozróżnienia klas sprzętowych. W tych warunkach lokalne kalibry takie jak LM.338 miały zdecydowaną przewagę.

Feedback po każdej konkurencji

Opisy torów zajmowały średnio wielkość kartki A4. Były napisane w bardzo przejrzysty i logiczny sposób. Zawsze dołączona była punktacja. Podchodząc do zadania należało przeczytać opis. Kolejnym krokiem była odprawa teamu. Po wykonaniu konkurencji sędziowie omawiali każde zadanie, informowali o zdobytych punktach oraz wskazywali błędy zawodników.

Za pierwszym strzałem

Samo strzelanie odbywało się do celów papierowych i metalowych ukrytych lub ukazujących się w najmniej spodziewanym momencie. Wszystkie cele ustawione były na nieznanej dla strzelca odległości. Na większości torów nie można było używać dalmierzy. Punktacja promowała trafienia pierwszym strzałem 5 pkt, drugi strzał to 3 pkt, a trzeci tylko 1 punkt. Można było mieć satysfakcję jeśli trafiło się cel po dwóch poprawkach, ale niestety punktów po tym wcale nie przybywało. To właśnie spotkało nasz team, który zestrzelił wiele celów, ale nie pierwszym strzałem. Ostatecznie zajęliśmy 20 miejsce na #finnsniper2019. 

Spotkaliśmy tu naszych przyjaciół z Włoch i Szwajcarii Davide Pisenti, Juno Valerio Lunatici, Gianni Guidi, poznaliśmy wielu strzelców z Finlandii.

Jak mówi Paweł Stempniak:

Na pewno planujemy już wyjazd w przyszłym roku. Sprzęt nie zawiódł. Nowa luneta Delta Optical Hunting and Shooting #strykerHD wytrzymała bardzo trudne warunki poligonowe. Siatka doskonale sprawdziła się do pomiaru odległości i nanoszenia poprawek. Błędy miernicze były minimalne (650m zamiast 660m; 550m zamiast 556m; 750m zamiast 757m; 900m zamiast 919m). Największa rozbieżność to 162 m na dystansie 1300 m przy dużym mirażu. Mundury #MBDU w kamuflażu WILDWOOD Helikon-Tex wytrzymały czołganie po kamieniach i wielogodzinne leżenie na pozycji strzeleckiej. Elastyczne wstawki zapewniały komfort a także elastyczność przy wymuszonych postawach.

Jak podkreśla Arek Krakowiak:

Wracamy do Polski w bardzo dobrych humorach z wielkim doświadczeniem zdobytym na tych zawodach. Dodatkowo wraca ze mną luneta Vortex.

Na każdym torze oceniane było maskowanie zespołu i jego broni. Zespół był oceniany jak najsłabsze jego ogniwo. 

Stage nr 1. Tor miał na celu wyzerowanie broni na nieznanej odległości :-), określonej przez nas na 150 m. Team miał do wyboru 3 okręgi o średnicy 2, 5 i 10 cm. Proste zadanie mające na celu sprawdzenie broni po podróży.

Stage nr 2. Cele były tożsame jak na torze nr 1, jednak organizatorzy postarali się o ich utrudnienie. Strzelcy musieli oddać 5 osobnych strzałów kładąc się po sygnale przy karabinie, tarcze równocześnie otwierały się na 10 sekund, to bardzo krótko licząc 2 kroki podejścia do karabinu i zajęcie postawy leżącej oraz oddanie celnego strzału. Darek oddał pierwszy strzał gdy tarcza już się zamykała i pocisk rozpruł tarczę na długości 15 cm, co utrudniało kontynuowanie precyzyjnego celowania.

Stage  nr 3. „Priorytety strzelania”. Zespół po skrytym ubezpieczonym podejściu musiał zająć stanowisko i zgodnie z kolejnością unieszkodliwić cele: 1 dowódcy czołgu strzelając synchronicznie, celów z numerami, patroli oraz celów dodatkowych. Od Stagu nr 3 rozpoczęła się loteria za unieszkodliwienie celu. Pierwszym strzałem zawodnik otrzymywał 5 pkt za drugim 3 za trzecim 1 punkt. Cele znajdowały się na odległościach od około 200 do ponad 1100 m. Nie można było używać dalmierza. Zadanie trwało 15 minut. Cele ukazywały się od pierwszej do ostatniej minuty zaskakując znużonych obserwacją strzelców.

Stage nr 4. Zespół, podobnie jak na poprzednim torze, rozpoczął zadanie od skrytego zajęcia stanowiska na kamienistym pełnym odłamków pocisków artyleryjskich wzgórzu. Celem było synchroniczne wyeliminowanie patrolu K9 (okazało się, że był to przewodnik z psem) oraz ukazujących się w kolejnych 15 minutach celów symulujących patrole przeciwnika (sumaryczna ilość celu 5 punktacja jak powyżej).

Stage nr 5 polegał na unieszkodliwieniu dwóch celów z postawy stojącej podczas podejścia do głównego stanowiska. Po zajęciu stanowiska, przygotowanego w niekorzystnym terenie, zespół musiał unieszkodliwić trzy cele na odległości od 650 do 750 m (w dalszym ciągu nie można było używać bez dalmierza). Cele były częściowo niewidoczne z uwagi na szatę roślinną na kierunku celowania. Na wykonanie zadania przeznaczone było tylko 5 minut.

Stage nr 6.  Zespół miał 5 minut na zrealizowanie strzelania do 5 celów na piaszczystej górce odległej od startu o około 200 m (przewyższenie około 30 m). Po dobiegnięciu do stanowiska zespół musiał unieszkodliwić cele, z których tylko jeden możliwy był do zestrzelenia z postawy leżącej. Pozostałe można było unieszkodliwić z „wolnej ręki” lub tripodu, którego ustawienie w stabilnej pozycji było dość karkołomne. Cele znajdowały się na  nieokreślonym, dystansie do około 700 m. W trakcie zadania czekała na nas niespodzianka. Jednemu z członków teamu sędzia nakleił czerwony znacznik, który wskazywał na intensywny krwotok z ramienia. Na zaopatrzenie poszkodowanego, wraz z pełnym MARCHE, przeznaczona była maksymalnie 1 minuta.

Stage nr 7. Zespól na tym stanowisku miał określić cel dla artylerii używając Fińskiego lub Natowskiego systemu obliczeń kierunku oraz podać przy użyciu radia (znaki wywoławcze były w opisie) pozycję swoją i celu. Zadanie odbywało się w namiocie z 2 otworami na wysokości około 1 m. Po złożeniu meldunku zespół musiał unieszkodliwić 5 celów strzelając z namiotu. Lufa nie mogła wystawać z namiotu. Oczywiście, jak powyżej celny strzał to 5 pkt, drugi 3 pkt, a trzeci tylko 1 punkt)

Stage nr 8 nie, możemy go opisać.

Stage nr 9. Dwóch strzelców musiało ostrzelać 10 celów. Po trafieniu celu przez pierwszego drugi strzelec mógł kontynuować zadanie. Cele rozmieszczone były na odległościach od 410 do 1267 m. Przed rozpoczęciem wykonania zadania Team miał krótki czas na sporządzenie planu sytuacyjnego. Zmierzenie i opisanie celów. Punktacja przedstawiała się jak poprzednio.

W tracie wykonywania zadania Sędzia informował który cel ma być odstrzelony w ciągu dwóch minut. Odległość do celu nie mogła być określona dalmierzem. Zadanie jeden strzela drugi spotuje i na odwrót. Zadanie przebiegało przy bardzo zmiennej pogodzie. Wiało z godziny 9, potem z trzeciej, a w międzyczasie z siódmej. Padał deszcz, przebłyskiwało Słońce i był miraż. Brakowało tylko śniegu z deszczem…

Stage nr 10.  Na tym stanowisku strzelec musiał przeciągnąć 90 – cio kilogramowego fantoma na odległość około 100 m. Przemieszczając się wraz z fantomem po stanowiskach od 1 do 5 musiał oddać po 1 strzale do dwóch celów z każdego stanowiska.

A oto wyniki. Pierwsze miejsce zajął team z Ukrainy, drugi team ze Szwajcarii, a trzecie miejsce przypadło Finom. Podczas ceremonii rozdania nagród odbyło się losowanie nagród dla zawodników i obsługi zawodów.

Główną nagrodę – lunetę Stryker HD ufundowała Polska Firma Delta Optical. Wygrał ją Jaremia Kontturi doświadczony strzelec z Finlandii.

fot. Darek Topyła, Davide Pisenti – Italian Team

Galeria

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here